Reklama
Reklama
Reklama

Jeszcze nie ma Wszystkich Świętych, a tam ksiądz już chodzi z kolędą

Jeszcze nie ma Wszystkich Świętych, a tam ksiądz już chodzi z kolędą
Jeszcze nie ma Wszystkich Świętych, a tam ksiądz już chodzi z kolędą (fot. Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

W większości polskich parafii księża odwiedzają wiernych po Bożym Narodzeniu. W Jeleniewie koło Suwałk jest inaczej: kolęda odbywa się już w październiku, tuż przed Wszystkimi Świętymi. Zwyczaj narodził się z konieczności, dziś jest już lokalną tradycją.

  • W parafii w Jeleniewie w woj. podlaskim wizyty duszpasterskie odbywają się jesienią, a nie po Bożym Narodzeniu.
  • Powód? Surowe zimy na Suwalszczyźnie.
  • Wizyta zachowała jednocześnie tradycyjny charakter: obejmuje modlitwę, błogosławieństwo domu i rozmowę, często także wspomnienie zmarłych.

W parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jeleniewie, niedaleko Suwałk, jesień oznacza nie tylko modlitwę różańcową i przygotowania do uroczystości Wszystkich Świętych. To również czas wizyt duszpasterskich. Tutaj kolęda rozpoczyna się już w październiku.

Ile można zarobić na handlu przed cmentarzem? Kwota może zaskoczyć

Dla mieszkańców okolicznych miejscowości to już dobrze znana tradycja. W harmonogramie wizyt znajdują się między innymi Wołownia, Sidory, Udziejek, Podwysokie Jeleniewskie, Zarzecze Jeleniewskie, Okrągłe, Szurpiły i Gulbieniszki. Duchowny każdego dnia dociera do kolejnych domów rozrzuconych na terenie rozległej, wiejskiej parafii.

Reklama
Reklama

Proboszcz, ks. Józef Majewski przyznaje, że parafianie przyzwyczaili się już do takiego kalendarza. Październikowe odwiedziny nie budzą już wśród nich zdziwienia. Jak podkreśla, mieszkańcy mają ten termin w pamięci i traktują go jako naturalny element życia wspólnoty. – Teraz już mają to we krwi – mówi w rozmowie z „Faktem”.

Dla osób spoza regionu sytuacja wciąż bywa jednak zaskakująca.

Surowe zimy zmieniły parafialny kalendarz

Skąd wziął się ten nietypowy zwyczaj? Powód był bardzo praktyczny. Jak wyjaśnia proboszcz, jesienną kolędę wprowadził jego poprzednik, ks. Tadeusz Antonowicz. Na Suwalszczyźnie zimowe warunki potrafiły skutecznie utrudnić duszpasterskie wizyty. Śnieg, wichury i zasypane drogi sprawiały, że dotarcie do niektórych gospodarstw stawało się poważnym problemem.

Reklama
Reklama

Pomysł zmiany terminu pojawił się po pytaniu jednego z parafian, czy odwiedziny muszą odbywać się właśnie zimą.

Choć infrastruktura drogowa jest dziś lepsza, a zimy nie zawsze są tak surowe jak dawniej, mieszkańcy nie zrezygnowali z rozwiązania, które się sprawdziło.

Zima zapuka do drzwi tuż po Wszystkich Świętych? Nadchodzi zmiana pogody

Potwierdza to Piotr, 38-letni mieszkaniec parafii, który pamięta zimowe realia z dzieciństwa. Zdarzało się, że przez tydzień nie można było swobodnie wyjechać z domu, bo drogi blokowały śnieg i zawieje.

Mężczyzna przyznaje, że poza regionem jesienna kolęda wciąż wywołuje pytania, a nawet zdziwienie. Zdarza się, że gdy bierze wolne w pracy z powodu wizyty księdza, znajomi nie mogą uwierzyć, że dzieje się to w październiku.

Bez choinek i świątecznych dekoracji

Jesienna kolęda nie oznacza jednak, że mieszkańcy zaczynają przygotowania do Bożego Narodzenia wcześniej niż inni. W domach nie pojawiają się świąteczne ozdoby ani specjalne dekoracje. Jak zaznacza pan Piotr, on i jego żona nie przygotowują bożonarodzeniowych akcentów na przyjęcie duchownego.

Biskup nie powiadomił śledczych o księżach pedofilach. Usłyszał wyrok

Charakter wizyt dostosowany jest natomiast do okresu poprzedzającego Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Jak opowiada ks. Majewski, rozmowy często dotyczą bliskich, którzy już odeszli.

Reklama
Reklama

Mieszkańcy proszą o modlitwę za zmarłych, a proboszcz zapisuje ich intencje. Wizyta staje się więc okazją nie tylko do pobłogosławienia domu, lecz także do osobistej rozmowy i wspomnienia tych, których już nie ma.

Ksiądz z osiedla przeniesiony do parafii oddalonej o setki kilometrów. „Wkur*iłem się!”

Dla mieszkańców najważniejsze pozostają spotkanie, modlitwa i obecność duszpasterza – niezależnie od tego, czy za oknem jest śnieżna zima, czy jesień.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama