Reklama
Reklama

Reklama

Kuba na skraju przepaści. „Wystarczy czekać aż dojdą do ściany”

Reklama
TYLKO NA

– Kubański system system jest zupełnie niewydolny – komentuje sytuację na obłożonej amerykańskim embargiem wyspie prof. Michał Urbańczyk. W rozmowie z Zero.pl ekspert odnosi się także do zgody Donalda Trumpa na dostarczenie na Kubę rosyjskiej ropy. – To sytuacja wyjątkowa. Martwiłbym się dopiero wtedy, gdyby był to sygnał systemowego uwalniania floty cieni z restrykcji – mówi analityk.

Kuba
Kuba zmaga się z ciągłymi niedoborami energii, kryzysem gospodarczym, przerwami do dostawie prądu, a nawet ogólnokrajowymi blackoutami (fot. ERNESTO MASTRASCUSA / PAP / EPA)
  • Rosyjski tankowiec Anatolij Kołodkin dostarczył na Kubę około 700 tys. baryłek surowca. Prezydent USA wyraził zgodę na wpłynięcie jednostki, mimo że jest ona objęta sankcjami. 
  • Profesor Michał Urbańczyk w rozmowie z Zero.pl ocenia, że to sytuacja wyjątkowa. Ekspert uważa, że Amerykanie nie zdejmują sankcji, lecz dążą do zmiany władzy na drodze gospodarczej.
  • – Wystarczy czekać, aż Kubańczycy, mówiąc wprost, dojdą do ściany – przekonuje naukowiec. Jego zdaniem zgoda na transport może być elementem globalnej rozgrywki w trójkącie USA–Chiny–Rosja.

Reklama

12 dni milczenia. Szef Pentagonu stawia nowe ultimatum Iranowi

We wtorek do kubańskiego portu Matanzas przybił pływający pod rosyjską banderą Anatolij Kołodkin. Dostawa stanowi pierwszy import ropy na wyspę od ponad dwóch miesięcy.

Blokada karaibskiej wyspy 

Kuba straciła swojego głównego regionalnego sojusznika i dostawcę ropy w styczniu, kiedy siły USA schwytały przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro.


Reklama

Prezydent USA Donald Trump zagroził wówczas nałożeniem ceł na każdy kraj wysyłający ropę na Kubę i wspomniał o „przejęciu” rządzonej przez reżim komunistyczny wyspy.


Reklama

Kraje arabskie naciskają na USA ws. Iranu. Wcale nie chcą końca wojny?

Od tego czasu sytuacja na Kubie stale się pogarsza. Wyspa zmaga się z ciągłymi niedoborami energii, kryzysem gospodarczym, przerwami w dostawach prądu, a nawet ogólnokrajowymi blackoutami.

W szpitalach ograniczane są planowe pobyty i operacje. Wprowadzono także m.in. racjonowanie dostaw paliwa dla kluczowych sektorów. Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzegła natomiast przed możliwym kryzysem humanitarnym na wyspie.


Reklama

Amerykanie z zielonym światłem dla rosyjskiej ropy na Kubę  

Jak podaje France24, Anatolij Kołodkin, który był objęty amerykańskimi sankcjami, na początku marca wypłynął z rosyjskiego portu Primorsk po załadowaniu około 700 tys. baryłek ropy naftowej. Do końca nie było pewności, czy USA pozwolą jednostce wpłynąć do kubańskiego portu.


Reklama

Donald Trump był pytany o sprawę rosyjskiego tankowca 29 marca. – Nie mam nic przeciwko temu, by ktoś dostał ładunek, ponieważ oni (Kubańczycy – red.) muszą przetrwać – powiedział prezydent USA.

Jeśli ktoś chce teraz wysłać ropę na Kubę, nie mam z tym problemu, czy to Rosja, czy nie – dodał.

Ekspert: Trump chce doprowadzić Kubę na skraj upadku gospodarczego

Czy zgoda na dopłynięcie do portu na Kubie rosyjskiego tankowca to sygnał, że USA planują zniesienie blokady wyspy? – To sytuacja wyjątkowa. Sankcje nie zostały zdjęte, pozwolono po prostu na dopłynięcie jednej jednostki – ocenia w rozmowie z Zero.pl prof. Michał Urbańczyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.


Reklama


Reklama

– Trudno mi sobie wyobrazić, aby Donald Trump zrezygnował z próby doprowadzenia do zmiany władzy politycznej na Kubie. Najprostszym sposobem na osiągnięcie tego celu jest utrzymywanie sankcji i doprowadzenie kraju na skraj upadku gospodarczego – podkreśla ekspert.

– Sukces w postaci zainstalowania tam proamerykańskich polityków byłby ogromnym osiągnięciem, które mogłoby zaważyć na wynikach wyborów połówkowych w USA – dodaje.

Zdaniem prof. Urbańczyka, „w tym kontekście Amerykanie nie muszą wykonywać żadnych nerwowych ruchów”.


Reklama

– Nie ma mowy o inwazji militarnej, ponieważ nie jest ona po prostu potrzebna – wystarczy czekać, aż Kubańczycy, mówiąc wprost, dojdą do ściany – dodaje.


Reklama

„Kroplówki” z Rosji i Wenezueli się skończyły

Specjalista przypomina, że „Kuba od lat znajduje się w stanie konfliktu ekonomicznego ze Stanami Zjednoczonymi”.

Dotychczas jej gospodarka była podtrzymywana „kroplówkami” z Rosji i Wenezueli. W momencie, gdy to wsparcie się skończyło, zobaczyliśmy, że kubański system – obłożony sankcjami – jest absolutnie niewydolny – ocenia Urbańczyk w rozmowie z Zero.pl.


Reklama

Co z systemowymi sankcjami wobec floty cieni?

Ekspert umieszcza także decyzję dotyczącą rosyjskiego tankowca w szerszym kontekście geopolitycznym.


Reklama

– Obserwujemy globalną rozgrywkę w trójkącie USA–Chiny–Rosja, gdzie czasami trzeba ustąpić jednemu graczowi, by móc zaszkodzić drugiemu. Rosja krótkookresowo korzysta na napięciu amerykańsko-irańskim – tłumaczy ekspert i przypomina, że „Waszyngtonowi zależy na tym, aby Rosjanie nie wspierali Iranu w takim stopniu, w jakim mogliby to robić, więc jest gotowy zaoferować Moskwie pewne ustępstwa”.

– Moim zdaniem zgoda na transport wspomnianego tankowca ma charakter czysto symboliczny – jedna dostawa nie zmieni sytuacji finansowej Rosji. Martwiłbym się dopiero wtedy, gdyby był to sygnał systemowego uwalniania floty cieni z restrykcji – podkreśla prof. Urbańczyk.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Agnieszka Waś-Turecka
Agnieszka Waś-TureckaDziennikarka

Reklama