Reklama
Reklama
Reklama

Liga Debat #6. Dodatkowy punkt do zdobycia na Zero.pl

W środę o godz. 20:05 rozpoczęła się kolejna, szósta Liga Debat Kanału Zero. Program prowadził Jacek Prusinowski. O punkty i sympatię widzów rywalizowali przedstawiciele wszystkich głównych ugrupowań politycznych – od Koalicji Obywatelskiej po Konfederację. Czytelnicy Zero.pl mają możliwość zagłosowania: polityk z największym poparciem w naszej sondzie otrzyma dodatkowy punkt w klasyfikacji.

Liga debat #6
Liga debat #6 (fot. Kanał Zero)
  • W programie wziął udział weteran Ligi Debat – Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelskiej.
  • Poseł KO zaczął od apelu do Krzysztofa Stanowskiego.
  • Publikacja Zero.pl o warszawskim lekarzu-milionerze była tematem sporu posła PiS Mariusza Kałużnego i posła KO Witolda Zembaczyńskiego.

Środek tygodnia, wieczór i mundial 2026 – widzów przed ekrany przyciągnęła jednak szósta odsłona Ligi Debat. To format, który z każdym kolejnym wydaniem coraz mocniej stawiał nie tylko na starcie polityków, ale też na aktywną rolę widzów.

Podczas środowej rundy Ligi Debat po raz kolejny czytelnicy Zero.pl mogli wpłynąć na wynik debaty i wybrać najlepszego – ich zdaniem – uczestnika wieczoru. Zwycięzca internetowej sondy otrzyma dodatkowy punkt w klasyfikacji końcowej.

Program prowadził Jacek Prusinowski, a w naszym studiu spotkali się przedstawiciele najważniejszych ugrupowań politycznych.

Reklama
Reklama

W Lidze Debat #6 wystąpili: Witold Zembaczyński (Koalicja Obywatelska), Mariusz Kałużny (Prawo i Sprawiedliwość), Anna Świergocka (Konfederacja), Paweł Gancarz (Polskie Stronnictwo Ludowe), Mateusz Orzechowski (Lewica), Dorota Spyrka (Razem), Bartosz Romowicz (Polska 2050), Karolina Pikuła (Konfederacja Korony Polskiej).

Formuła programu pozostała bez zmian – uczestnicy zmierzyli się w czterech rundach tematycznych, a także w bezpośrednich pojedynkach „jeden na jeden”. To właśnie w tych momentach debata najczęściej przyspieszała, a polityczne deklaracje zderzały się z konkretnymi pytaniami i ripostami.

Witold Zembaczyński z apelem do Krzysztofa Stanowskiego

Na początku programu z apelem do twórcy Kanału Zero zwrócił się Witold Zembaczyński, poseł Koalicji Obywatelskiej. Polityk wyjął kartę z tytułem „Oświadczenie” i poprosił Krzysztofa Stanowskiego o przeproszenie urzędniczki Krajowej Administracji Skarbowej.

– Wstawiam się za urzędniczką KAS. Będę zawsze, jako funkcjonariusz publiczny, jako polski poseł wybierany tysiącami głosów, bronił interesu obywateli i będę bronił przede wszystkim ludzi, którzy służą temu państwu. Nie ma po prostu przestrzeni na to, żeby w mediach, obrażać, nawoływać do linczu w stosunku do ludzi, którzy wykonują obowiązki na rzecz państwa polskiego, na rzecz tego, żeby każdy w tym państwie grał uczciwie, żeby każdy, kto jest zobowiązany do tego, płacił podatki, a ktoś z nich zwolniony ich nie płacił – mówił Zembaczyński.

Reklama
Reklama

Kałużny vs. Zembaczyński. Starcie o ochronę zdrowia i Warszawski Szpital Południowy

Polityk Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kałużny wyjął przygotowaną wcześniej kartkę, którą pokazał swojemu oponentowi.

To jest zdjęcie saloniku. Czy pan w tym saloniku był? Czy pan tam odpoczywał? Czekał na badanie, na zabieg? Ilu ludzi z Platformy Obywatelskiej było w tym saloniku? Ilu ministrów? – zapytał Zembaczyńskiego.

Poseł Koalicji Obywatelskiej spojrzał na zdjęcie, ale zamiast je skomentować, nawiązał do ucieczki polityków PiS za granicę.

Reklama
Reklama

– To wygląda jak kanciapa Zbigniewa Ziobry w USA albo Romanowskiego w Turcji czy Albanii. Nie wiem, o jakim saloniku pan mówi, nigdy w żadnym saloniku nie byłem. Ja mam czyste ręce. Niczego się w polityce nie dorobiłem, bo jestem uczciwy. Taka jest różnica między Koalicją Obywatelską a pisostwem, że my wszystkie czarne owce wyrzucamy, odcinamy się od nich i naprawiamy system – odpowiedział polityk KO.

Kałużny wyjaśnił, o jakim pomieszczeniu mówił.

Tę kanciapę dzisiaj ujawnił pan redaktor Patryk Słowik i była stworzona przez was, przez waszych polityków. I pan mówi, że się nie dorobił? Ja panu powiem, dlaczego pan się nie dorobił. Pana kolega radny, Dawidek (Kacprzyk), 28 lat, był trochę mądrzejszy, biegał za tym Trzaskowskim, chodził do telewizji, grał eksperta. Dali mu zarobić – nawiązał do ostatnich publikacji Zero.pl.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama