Pierwsza Dama USA Melania Trump zainicjowała światowy szczyt „Fostering The Future Together”, uderzając w nieetyczne praktyki gigantów technologicznych. W wydarzeniu, które zbiegło się z dotkliwymi karami finansowymi dla koncernu Meta, wzięła udział polska delegacja na czele z Martą Nawrocką.

- Szczyt odbył się w cieniu wyroków sądowych w USA – Meta musi zapłacić kilkaset mln dol. za nieuczciwe praktyki i szkody psychiczne u użytkowników.
- Marta Nawrocka podczas szczytu mówiła o potrzebach dzieci.
- Polska aktywnie włącza się w globalną inicjatywę; zapowiedziano organizację kolejnej edycji szczytu w stolicy Polski, by promować wyrównywanie szans i bezpieczeństwo online.
Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych Melania Trump zwołała globalny szczyt dotyczący dzieci i technologii – Fostering The Future Together. Wydarzenie zbiegło się w czasie z wyrokami, jakie amerykańskie sądy wydały na potentatów mediów społecznościowych.
Firma Meta Marka Zuckerberga przegrała dwa procesy – za nieuczciwe praktyki handlowe została ukarana przez sąd w Nowym Meksyku kwotą 375 mln dol., a w Los Angeles nakazano zapłatę 6 mln dol. zadośćuczynienia pozywającej koncern kobiecie.
W szczycie zwołanym przez Melanię Trump wzięło udział poza nią 45 innych pierwszych dam i pierwszych dżentelmenów. Poza małżonkami światowych przywódców w wydarzeniu wzięli również udział przedstawiciele amerykańskich koncernów – Meta, Google, Microsoft, Palantir, OpenAI, xAI.
Na szczycie dyskutowano o zagrożeniach czyhających na najmłodszych, przede wszystkim w świecie wirtualnym. Jak donosi Joanna Pinkwart z Kanału Zero, firmy technologiczne wezwano do współpracy na rzecz dobrostanu dzieci.
Melania Trump zapowiedziała, że szczyt nie ma być jednorazowym wydarzeniem. Żona prezydenta USA ma plan na dalsze działania w zakresie ochrony dzieci. Na polski grunt chce je przenieść uczestnicząca w szczycie Marta Nawrocka.
– Nie powinniśmy o tym temacie wyrównywania szans dla młodych ludzi zapominać. To jest bardzo ważna inicjatywa pani prezydentowej i dlatego też pani prezydentowa zaproponowała, żeby taki szczyt odbył się w Warszawie – powiedział w rozmowie z Joanną Pinkwart Karol Rabenda, podsekretarz stanu w kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego.
Dziennikarka wspomniała hejt, z jakim spotkała się w czasie kampanii wyborczej Marta Nawrocka i jej córka.
– Słowa potrafią zostawić ślad na całe życie. A dzieci trzeba chronić, zanim dorosną, zrozumieją świat i będą umiały się z tym pogodzić. Dlatego walka z hejtem będzie pierwszym obszarem działania fundacji – przypomniano słowa pierwszej damy w związku z uruchomieniem jej fundacji.
– Technologia ma pomagać ludziom. To jest główne przesłanie całego szczytu. Dla dzieci świat wirtualny jest tak samo rzeczywisty, jak świat poza telefonem komórkowym, a czasami niestety nawet bardziej – wyjaśniła Pinkwart.
Marta Nawrocka była jednym z kilku uczestników szczytu, którzy przemawiali na jego zakończenie.
Potrzebują podejścia, które łączy kilka elementów. Edukację, aby dzieci wiedziały, jak bezpiecznie korzystać z technologii. Wsparcie, aby rodzice i nauczyciele czuli się kompetentni i pełni w tej roli. Odpowiedzialność, także po stronie twórców technologii, którzy powinni uwzględniać dobro najmłodszych już na etapie projektowania swoich rozwiązań.
Pierwsza dama Marta Nawrocka
Problemy sądowe technologicznych gigantów
Joanna Pinkwart przekazała również informacje o sprawach sądowych, jakie wytaczane są gigantom technologicznym.
– Większość spraw (...) zasadniczo można sprowadzić do jednego. Oskarżyciele twierdzą, że firmy specjalnie działają tak, aby uzależnić od siebie jak najmłodszych użytkowników – powiedziała.
Kanał Zero przypomniał dwa procesy, które przegrali giganci. W jednym z nich użytkowniczka pozwała ich za to, że korzystanie z mediów społecznościowych wzbudziło w niej myśli samobójcze i spowodowało depresję.
– Wygrała. Sąd nakazał firmom Meta i YouTube wypłacić jej 6 milionów odszkodowania. Milionów dolarów oczywiście – powiedziała Pinkwart.
Raport o dzieciach i mediach społecznościowych
Dziennikarka przywołała raport Tomka Rożka i jego fundacji.
– Czterech na dziesięciu badanych polskich nastolatków korzysta z mediów społecznościowych, żeby poczuć się lepiej. Co czwarty badany zadeklarował trudności z myśleniem o czymś innym niż serwisy społecznościowe. Jedna trzecia dzieci i nastolatków aktywnych online podejmuje wyzwania zagrażające ich zdrowiu lub życiu. Z platform społecznościowych i komunikatorów dozwolonych od przecież trzynastego roku życia intensywnie korzysta ponad połowa dzieci w wieku od 7 do 12 lat. Ponad 60 proc. dzieci w Polsce doświadczyło co najmniej jednej formy przemocy seksualnej w sieciach społecznościowych – zacytowano.
– Przedstawiciele firmy Meta byli też oczywiście obecni na spotkaniu w Białym Domu. No i teraz nie będą mieli wyjścia i będą musieli wspomóc pierwsze damy choćby po to, by udowodnić, że ich firma potrafi działać na korzyść dzieci, tak jak chcą głosić cały czas, a nie tylko wpędzać je w depresję, jak ustaliły sądy w Nowym Meksyku i Los Angeles. I muszą teraz zadbać o swoją reputację. Przynajmniej ja bardzo chciałabym w to wierzyć – podsumowała dziennikarka.