Żołnierze byli gotowi do zestrzelenia, na szczęście pocisk spadł szybciej, zanim podjęto decyzję o zestrzeleniu, nie doszło do żadnych dramatycznych okoliczności. Ludność cywilna została ostrzeżona – mówił Donald Tusk na miejscu zdarzenia w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. Według premiera Polska nie była celem.

- Rząd skłania się ku wersji o rosyjskiej rakiecie – premier podkreślił jednak, że ostateczne ustalenia mają wynikać z pracy prowadzonej przez prokuraturę i służby.
- Śledztwo ws. rakiety ma być realizowane z międzynarodowym wsparciem – pomoc w wyjaśnieniu incydentu zadeklarowały Ukraina, Stany Zjednoczone oraz europejscy sojusznicy.
- MON broni decyzji wojska – Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że system obrony powietrznej działał zgodnie z procedurami, a siły były gotowe do użycia jeszcze przed naruszeniem przestrzeni powietrznej.
- Tusk zapowiada większe wsparcie dla Ukrainy – Każdą możliwą pomoc – powiedział na konferencji prasowej premier.
– Czyja to jest rakieta? Pamiętacie państwo tę sytuację (z Przewodowa – red.), nie muszę nikomu tłumaczyć, że Rosja będzie tutaj stawała na głowie, żeby się z tego wyczyścić. Rekomendacja prokuratury jest taka, żeby nie rozstrzygać, ale odnalezione ślady wskazują na rosyjską rakietę Ch-101 – mówił Donald Tusk.
Rakieta w Lubelskiem. Gen. Komornicki: Kompromitacja Wojska Polskiego
„Nie będziemy sami z tym problemem”
– Wielkość leja, 10 metrów średnica, głębokość, to wszystko pokazuje, że to poważna sprawa. Jestem w kontakcie z większością przywódców europejskich, Amerykanie są zainteresowani, żeby uczestniczyć w postępowaniu wyjaśniającym. Odebrałem wyrazy solidarności – kontynuował Tusk i dodał: – Nie będziemy sami z tym problemem.
Premier zapowiedział, że zależy mu na tym, by przejrzyście i dokładnie wyjaśnić każdy aspekt tego incydentu. – Będziemy nie tylko szczegółowo badać wszystkie elementy tego co się zdarzyło – ze strony rosyjskiej, ukraińskiej. Strona ukraińska zaproponowała nam pomoc, będziemy z niej korzystać – przekazał Donald Tusk.
– Stany Zjednoczone zainteresowane zbadaniem, wyjaśnieniem. Liczymy na wszystkich sojuszników. NATO musi pokazać swoją solidarność, jedność – powiedział wicepremier, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Nocne alarmy na Lubelszczyźnie, zagubieni mieszkańcy. „Informacje widziałem tylko na X”
– Jeśli chodzi o gotowość systemów obrony powietrznej, to zarówno naziemne systemy obrony powietrznej, jak również statki powietrzne były gotowe – nie w momencie, kiedy rakieta się do nas zbliżała, tylko kilka godzin wcześniej – dodał wicepremier.
Wicepremier odniósł się również do pytania nie zestrzelenie rakiety. – Gdyby taka rekomendacja byłaby wydana to pilot miał pełne prawo, autoryzację do zestrzelenia. Jestem pewien, że wojsko podjęło dobrą decyzję. Mam pozytywną ocenę sprawności działania. Procedury są usprawniane, zmieniliśmy prawo w zakresie autoryzacji użycia broni – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Każda możliwa pomoc” dla Ukrainy
Premier Donald Tusk mówił podczas konferencji o środowym spotkaniu w Lublinie z prezydentem Zełenskim. Prezes rady ministrów przekazał, że obie strony deklarują współpracę we wszystkich koalicjach, które mają zapewnić bezpieczeństwo „nad polskim i ukraińskim niebem”. – W naszym interesie jest wesprzeć ją (Ukrainę – red.) w tych sprawach(...) które zwiększą nasze bezpieczeństwo. Po tym zdarzeniu, paradoksalnie będę rozważał jak najszybciej dalszą pomoc Ukrainie, także z kolejnymi patriotami jeśli będzie trzeba – powiedział.
Polski premier przekazał, że z jego rozmów z prezydentem Ukrainy wyłania się jasny obraz wojny. – Najbliższe 100 dni może rozstrzygnąć o tej wojnie. I to jest 50:50. Duże jest mechanizmów w rękach prezydenta Stanów Zjednoczonych, kilku innych osób. Wielkie znaczenie mają decyzje Elona Muska jeśli chodzi o starlinki i inne systemy – powiedział Donald Tusk.
Premier podkreślił, że rola Polski i Europy wciąż pozostaje znacząca. Donald Tusk przekazał również, że w związku z wojną Warszawa będzie starała się udzielić Kijowowi „każdą możliwą pomoc”.
Rakieta nad polskim terytorium
Niezidentyfikowany obiekt w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto w czwartek o godz. 3:40. DORSZ podało, że dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3:46 obiekt zanikł, miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia.
Lubelska policja poinformowała w serwisie X, że w czwartek rano otrzymała zgłoszenie o potężnym huku, który słychać było w powiecie biłgorajskim między miejscowościami Tarnawa Kolonia a Biskupice. „Po godz.5.00 policjanci pomiędzy m. Tarnawa Kolonia a m. Tokary na polu w odległości około 2 km od zabudowań ujawnili lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu" – podała policja.
Z powodu rosyjskich ataków lotniczych na Ukrainę w Lublinie oraz w kilku innych rejonach województwa lubelskiego uruchomiony zostały syreny systemu wczesnego ostrzegania. Po kilku minutach alarm odwołano.
W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej, w czwartek premier Tusk, wraz z m.in. wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, udał się do Lublina, gdzie uczestniczyli w posiedzeniu zespołu koordynacyjnego z udziałem przedstawicieli służb – wojska, straży pożarnej policji – oraz wojewody lubelskiego. Potem udali się na miejsce zdarzenia w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia.
Artykuł aktualizowany.