Reklama
Reklama
Reklama

Cieśnina Ormuz znów drożna. Kiedy większa ulga dla rynków i portfeli?

Amerykański resort energii ogłosił pełną normalizację sytuacji w cieśninie Ormuz. Według szefa departamentu, Chrisa Wrighta, dobowy przepływ surowca wrócił do przedwojennej normy – w ciągu 24 godzin strategiczny szlak pokonały 72 statki transportujące 20 mln baryłek ropy naftowej. Czy ceny surowca będą spadać?

Według ministra energii Chrisa Wrighta żegluga przez Cieśninę Ormuz powróciła do normalnego poziomu
Według ministra energii Chrisa Wrighta żegluga przez Cieśninę Ormuz powróciła do normalnego poziomu (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Sekretarz energii USA Chris Wright powiedział, że transport ropy przez cieśninę Ormuz osiągnął już wolumeny notowane przed wybuchem wojny z Iranem.
  • Stabilizacja w regionie już przekłada się na rynki surowcowe.
  • Zdaniem ekspertów, szybki spadek notowań ropy Brent do okolic 60 dol. za baryłkę jest jednak mało prawdopodobny.

Według Chrisa Wrighta tankowce opuszczają Cieśninę Ormuz pod opieką eskorty wojskowej. Liczba 20 mln baryłek ropy, którą wskazał, odpowiada średniemu przepływowi „czarnego złota” przez ten kluczowy szlak wodny sprzed amerykańsko-izraelskich ataków na Iran.

Sekretarz energii USA: Pełna normalizacja w Cieśninie Ormuz

Rynki już reagują na te okoliczności. Cena ropy Brent – która jest międzynarodowym punktem odniesienia dla notowań tego surowca – spadła w środę do 73 dol. za baryłkę, niemal zrównując się z poziomem sprzed konfliktu. W czwartek o godz. 7:30 cena baryłki Brent też oscylowała wokół tego poziomu (dokładnie wynosiła 72,94 dol.).

Przewodnik po aferze w Szpitalu Południowym. O co chodzi w sprawie Dawida Kacprzyka?

Reklama
Reklama

Chris Wright, który przemawiał na konferencji Reuters Global Energy Forum, stwierdził ponadto, że Iran nie ma technicznych ani militarnych możliwości zablokowania Cieśniny Ormuz, nawet jeśli ostateczne porozumienie pokojowe między Teheranem a Waszyngtonem nie zostanie z jakichś względów podpisane.

Amerykański sekretarz energii wskazał, że niektóre załogi, opuszczając cieśninę, omijały główny kanał ze względu na zagrożenie minowe. Statki wybierały alternatywne trasy w pobliżu irańskiego brzegu lub południowy szlak u wybrzeży Omanu, korzystając przy tym z osłony wojskowej. Dodał, że spadek liczby jednostek rekompensuje ich większa ładowność, jednak całkowite udrożnienie szlaku przeciągnie się w czasie z powodu konieczności oczyszczenia akwenu z min.

Co dalej z cenami ropy?

Jakie perspektywy rysują się dla cen ropy w związku ze stopniowym udrażnianiem Ormuzu? Ekonomiści Banku Pekao w swojej analizie zwracają uwagę, że szybki spadek notowań ropy Brent do okolic 60 dol. za baryłkę jest mało prawdopodobny.

Reklama
Reklama

Trzy tygodnie zamiast dwóch lat. Posłanka KO weszła do szpitala na badanie poza kolejką

„Wprawdzie większość krajów Zatoki Perskiej jest gotowa szybko zwiększyć wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego, nawet do poziomów wyższych niż przed wojną (ZEA wyszły w tym celu z OPEC), ale możliwości transportu tych surowców są wciąż ograniczone” – wskazują eksperci. „Szlaki żeglugowe mają prowizoryczny charakter i zmniejszoną przepustowość, ubezpieczenie transportu jest i jeszcze długo będzie drogie a najwięksi armatorzy wciąż omijają region. Sytuacja w samej cieśninie jest zaś podatna na zaburzenia związane z potencjalną eskalacją między USA a Iranem”.

 

Źródła: Zero.pl, Reuters
Reklama
Reklama