Duży pożar w środę po południu wybuchł na składowisku odpadów w Chorzowie. Według szacunków strażaków ogień objął powierzchnię ok. 6 tys. metrów kwadratowych, ale został już opanowany.

- Do gaszenia pożaru skierowano ponad 70 strażackich zastępów ratowniczych, łącznie ponad 200 ratowników.
- Jak wcześniej zaznaczali strażacy, dogaszanie składowiska może potrwać nawet kilka dni – wysoką na prawie 10 metrów pryzmę śmieci trzeba będzie przegrzebać i przelać wodą, by zlikwidować wszystkie zarzewia pożaru.
- Z płonącego składowiska przez kilka godzin wydobywały się kłęby czarnego dymu, widoczne z kilkudziesięciu kilometrów.
Dogaszanie składowiska może potrwać nawet kilka dni. Jak poinformowali strażacy, wysoką na prawie 10 metrów pryzmę śmieci trzeba będzie przegrzebać i przelać wodą, by zlikwidować wszystkie zarzewia pożaru. Informację o opanowaniu pożaru przekazała rzeczniczka śląskiej straży pożarnej bryg. Aneta Gołębiowska.
Ogień pojawił się w środę po południu na składowisku przy ul. Kluczborskiej w Chorzowie. To teren firmy zajmującej się gospodarką odpadami i ich przetwarzaniem. Jak opisywał kpt. Michał Adamek z Komendy Miejskiej PSP w Chorzowie, pożar objął pryzmę różnego rodzaju śmieci, m.in. odpadów wielkogabarytowych.
Płonące składowisko odpadów. Ogień na wysokiej na 10 metrów górze śmieci
Bryg. Gołębiowska relacjonowała wieczorem, że na miejsce skierowano ponad 70 zastępów strażackich, czyli łącznie ponad 200 ratowników. Do gaszenia ognia wysłano plutony gaśnicze, które używały m.in. mechanicznych podnośników i drabin. Na miejsce przyjechał też kontener z aparatami ochrony dróg oddechowych i mobilne laboratorium badające skład atmosfery.
Z płonącego składowiska przez kilka godzin wydobywały się kłęby czarnego dymu, widoczne z kilkudziesięciu kilometrów. Przedstawiciele służb kryzysowych i lokalnych samorządów zaapelowali do mieszkańców, by do czasu zakończenia akcji mieli zamknięte okna w mieszkaniach. Podwyższone stężenia pyłów stwierdzono w odległości kilku kilometrów od płonącego składowiska.