Moskwa odrzuca zarzuty Zachodu ws. śmierci Aleksieja Nawalnego, twierdząc, że zmarł z przyczyn naturalnych. – Oczywiście, nie akceptujemy takich oskarżeń. Nie zgadzamy się z nimi – mówi rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Europejskie państwa utrzymują, że opozycjonista został otruty rzadką neurotoksyną.

- Kreml stanowczo odrzuca zarzuty Zachodu ws. śmierci Nawalnego. Dmitrij Pieskow nazwał je stronniczymi i pozbawionymi faktów.
- Brytyjskie badania wykryły u Nawalnego epibatydynę – rzadką neurotoksynę z południowoamerykańskich żab. Londyn twierdzi, że tylko państwo rosyjskie mogło jej użyć.
- Polska i 14 państw europejskich, w drugą rocznicę śmierci Nawalnego, wzywają do transparentnego śledztwa.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że Moskwa „nie akceptuje takich oskarżeń” i uważa je za „stronnicze i niemające żadnego oparcia w faktach”. Według władz rosyjskich Nawalny zmarł z przyczyn naturalnych podczas odbywania kary w kolonii karnej koło koła podbiegunowego. Rosja określa zarzuty Zachodu mianem „nekro-propagandy” i podkreśla brak wiarygodnych dowodów na otrucie.
– Oczywiście, nie akceptujemy takich oskarżeń. Nie zgadzamy się z nimi. Uważamy je za stronnicze i niemające żadnego oparcia w faktach. I stanowczo je odrzucamy – powiedział Pieskow dziennikarzom.
Zachód wskazuje na rzadką neurotoksynę
Wielka Brytania poinformowała, że w próbkach pobranych z ciała Nawalnego wykryto epibatydynę – neurotoksynę występującą naturalnie w skórze niektórych południowoamerykańskich żab (Epipedobates tricolor). Substancja ta nie występuje w Rosji, co według dyplomatów europejskich wskazuje na celowe działanie.
Brytyjskie MSZ stwierdziło, że „tylko państwo rosyjskie miało środki, motyw i możliwość” użycia trucizny wobec opozycjonisty. Otrucie Nawalnego oficjalnie potwierdzają też Szwecja, Francja, Holandia i Niemcy. Londyn zgłosił sprawę do Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej, uznając ją za naruszenie Konwencji o zakazie broni chemicznej.
Druga rocznica śmierci Nawalnego
W drugą rocznicę śmierci Nawalnego Polska, wraz z 14 innymi państwami, opublikowała wspólne oświadczenie upamiętniające opozycjonistę. Sygnatariusze podkreślili, że wyłączną odpowiedzialność za śmierć Nawalnego ponoszą władze Rosji. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Rosja dopuściła się nieludzkiego i poniżającego traktowania opozycjonisty w więzieniu.
Państwa wezwały do przeprowadzenia gruntownego i transparentnego śledztwa oraz zwolnienia wszystkich więźniów politycznych w Rosji. W oświadczeniu podkreślono też pogarszającą się sytuację w zakresie praw człowieka i represje wobec dziennikarzy, prawników, lekarzy i więźniów politycznych, w tym ukraińskich.
Julia Nawalna: śmierć męża była zaplanowana
Od początku oficjalnej wersji Moskwy nie uznaje Julia Nawalna. W mediach społecznościowych wskazała, że materiały biologiczne jej męża zostały przebadane w niezależnych laboratoriach w dwóch krajach, które potwierdziły otrucie.
– Warunki, w jakich przebywał mój mąż w kolonii karnej, były skrajnie trudne: izolacja, brak dostępu do podstawowych rzeczy i systematyczne pogarszanie się stanu zdrowia. Celem władz nie było jedynie fizyczne wyeliminowanie Aleksieja, lecz także jego złamanie – podkreśliła Julia Nawalna.