Reklama
Reklama
Reklama

Przedsiębiorca chciał uczciwie płacić myto drogowe. GITD nałożył na niego 60 tys. zł kary

TYLKO NA
gitd-lider
Po prostu płać, to wszystko twoja wina. Nawet jeśli coś, co miało działać, nie działa. Taką postawę prezentuje GITD. (fot. wheelsage.org)

Oto przypadek pana Patryka, który próbował uczciwie płacić opłaty drogowe e-TOLL prowadząc firmę transportową. System automatycznego dopełniania środków na koncie po cichu zawiódł, a GITD nałożyło na niego 40 kar po 1500 zł. To dziwna sprawa, w której podmiot nakładający kary nie może się zdecydować, czy jego decyzje są ostateczne, czy może jednak nie.

  • W systemie elektronicznych opłat drogowych e-TOLL można wybrać funkcję Auto Top-up, która samodzielnie pobierze pieniądze z podanego konta, gdy zasoby środków się kończą.
  • Pan Patryk właśnie tak postąpił, jednak funkcja Auto Top-up nie zadziałała. Nie poinformowano o tym pana Patryka, zamiast tego nakładano na niego liczne kary.
  • Odwołania pozostawały bez odpowiedzi. Twierdzono, że decyzje są ostateczne, tylko po to by niedawno niespodziewanie wznowić postępowanie w tej sprawie. Nie wiadomo jednak, ilu przedsiębiorców znajduje się w tej samej sytuacji.

Jeśli jeździsz czymkolwiek większym niż samochód osobowy, na pewno znasz system e-TOLL. Przez lata wystarczało, że czasem chciało się pociągnąć przyczepę kempingową albo łódkę i już trzeba było zarejestrować się w e-TOLL (choć ostatnio przepisy dotyczące ciągnięcia przyczep zliberalizowano).

Jako wieloletni użytkownik tego systemu nie mam zbyt wielu ciepłych słów na jego temat, niedawno próbowałem doładować sobie konto o 20 zł – za każdym razem system informował mnie, że transakcja nie powiodła się, a potem – po kilku godzinach – wszystkie moje nieudane próby pojawiały się magicznie na koncie, przez co zamiast 20 wydawałem 200 zł.

Nieduży problem, ale takie nieduże problemy kumulują się w większe, jeśli ktoś nie jeździ okazjonalnie tak jak ja. 

Reklama
Reklama

Pan Patryk podpiął funkcję Auto Top-up do swojego konta

Jak to działa? W momencie, gdy dla danego pojazdu środki na koncie e-TOLL spadną do 50 zł, powinno nastąpić automatyczne doładowanie kwotą 1000 zł. Ten sposób pozwala jeździć i nie martwić się o ewentualne kary, bo konto jest stale pełne. Tak przynajmniej uważał pan Patryk, jakież więc było jego zdziwienie, gdy zaczął dostawać kary za nieopłacony przejazd.

Podejrzenie padło na system Auto Top-up, który miałby nie pobierać pieniędzy z konta, na którym jest ujemne saldo. Tyle że pan Patryk miał konto z linią kredytową, które umożliwia przelew automatyczny nawet gdy stan jest ujemny – a można mieć co do tego pewność, bo przynajmniej raz Auto Top-up zadziałał, choć konto, z którego pobierał środki, było na minusie.

12 punktów za sprawdzenie telefonu pod światłami to nie kara, tylko represja

Kary sięgnęły 60 tys. zł. Poszkodowany zaczął się odwoływać

Kary nakładano w różnych odstępach przez dwa lata, mniej więcej od kwietnia 2023 r. do kwietnia 2025 r. Decyzje o nałożeniu kar były ostateczne, jednak latem Główna Inspekcja Transportu Drogowego zdecydowała się wznowić postępowania w sprawie pana Patryka, być może po powołaniu się na raport NIK dotyczący działania e-TOLL.

Wcześniejszy kontakt z GITD można nazwać „rozmową z betonem”, bo na wezwania pana Patryka inspektorzy po prostu nie odpowiadali, a jeśli już odpowiedzi się pojawiały – miały postać stwierdzenia, że „na koncie e-TOLL nie było środków”.

Reklama
Reklama

To jednak nie wyjaśnia sprawy, bo środki powinny tam pojawić się samoczynnie za sprawą działania systemu Auto Top-up. 

Raport o Marce Polska zniknął ze strony think tanku. Publikujemy go na Zero.pl

Jedna z odpowiedzi od GITD brzmiała tak:

„Bezsprzecznie ustalono, że przyczyną naruszenia obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej był brak powiązania z pojazdem aktywnego urządzenia służącego do uiszczania opłaty elektronicznej”.

Organ państwowy stanął na stanowisku, że jeśli przedsiębiorca wiedział o problemach z Auto Top-up już w roku 2022 i zgłaszał je do GITD, to po jego stronie pozostawało samodzielne dopełnianie środków na kontach e-TOLL. Innymi słowy: jeśli państwowy system nie działa lub działa nieprawidłowo i wiesz o tym, to jest twoim obowiązkiem zapewnienie działania ważnych dla ciebie funkcji w inny sposób.

Wiedząc o wadliwym funkcjonowaniu Auto Top-up nie należało kontynuować korzystania z niego, tylko doładowywać ręcznie – to opinia GITD, która zrzuca odpowiedzialność z urzędników państwowych. Przy okazji GITD poinformował, że w sumie to on nakłada kary, ale za działanie e-TOLL odpowiadają Krajowa Administracja Skarbowa i Ministerstwo Finansów.

GITD działa na prostej zasadzie: nie ma pieniędzy na koncie, to nakłada karę i tyle. Mamy więc do czynienia z typowym dla państwowych organów przerzucaniem odpowiedzialności i zasłanianiem się niewiedzą, oczywiście na niekorzyść ukaranego. 

Napisałem maila do Ministerstwa Finansów

Zadałem pytanie, ile takich spraw zgłoszono i czy większa liczba przedsiębiorców zgłaszała kłopot z Auto Top-up. Oodpowiedź nie nadeszła.

Reklama
Reklama

Do GITD zresztą też napisałem. Tu próbowałem dowiedzieć się, czy GITD w ogóle ma jakąś wiedzę o statusie systemu Auto Top-up dla konta, które obsługuje. W tym przypadku odpowiedź się pojawiła i zamieszczam ją w całości poniżej:

GITD posiada możliwość weryfikacji funkcji automatycznego doładowania konta (tzw. system AutoTopUp). W ramach Systemu Poboru Opłaty Elektronicznej Szefa Krajowej Administracji Skarbowej posiada stały wgląd w historię konfiguracji konta e-TOLL.

 

Informacje te obejmują w szczególności:

  • fakt podpięcia  lub zmiany karty płatniczej lub flotowej w ramach funkcji automatycznego doładowania, oraz jej odpięcia wraz z dokładną datą i godziną,
  • skonfigurowane przez użytkownika limitu salda minimalnego, poniżej którego funkcja automatycznego dopełniania konta ma zostać uruchomiona,
  • zmiany dotyczące ustawień finansowania kont rozliczeniowych np.: ustawienie innych form płatności, płatności odroczonej z zabezpieczeniem.

Dzięki temu, na podstawie realizowanych przejazdów oraz wygenerowanych w ten sposób transakcji, GITD jest w stanie precyzyjnie odtworzyć stan konta w momencie wykonywania każdego poszczególnego przejazdu drogą krajową i jest to element prowadzonej analizy w zależności od stanu faktycznego danej sprawy. Należy zaznaczyć, że także użytkownik ma dostęp do tych informacji za pośrednictwem zakładki ‘Historia zmian’ w module CRM służącym do obsługi konta w systemie e-TOLL.

 

Jednocześnie samo aktywowanie funkcji automatycznego doładowania (AutoTopUp) nie jest tożsame z uiszczeniem opłaty elektronicznej. Włączenie tego mechanizmu stanowi jedynie techniczną dyspozycję automatyzacji płatności, która z przyczyn niezależnych od GITD (np. brak środków na powiązanym rachunku bankowym, blokada autoryzacji przez wystawcę karty, utrata ważności karty czy jej wcześniejsze odpięcie) może okazać się nieskuteczna w procesie poboru opłat.

 

W związku z powyższym, samo ustawienie i konfiguracja funkcji automatycznego doładowania nie wypełnia ustawowego obowiązku, o którym mowa w art. 13 ust. 1 pkt. 3 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. Przepisy te nakładają na użytkownika dróg krajowych bezwzględny obowiązek wnoszenia opłaty elektronicznej za przejazd.

Podsumowując: już chyba czuję, co tu się zdarzyło

Główny Inspektorat Transportu Drogowego mówi „no tak, mamy taki system jak Auto Top-up, który ma zdejmować z kierowcy obowiązek pilnowania stanu konta, ale tak naprawdę to niczego nie zdejmuje i trzeba i tak wszystkiego pilnować samemu”. GITD wie, czy Top-up działa, ale nie ma możliwości sprawdzenia, czy na koncie, które jest z nim połączone, znajdują się jakieś środki. Nie ma kasy – kara. Nie wiesz, że Top-up nie działa, bo nikt ci nie powiedział? Też kara. 

Reklama
Reklama

Auto Top-up nie zadziałał, bo prawdopodobnie oprogramowanie wykrywa, czy na koncie, z którego pieniądze powinny się pobrać samoczynnie, jest saldo ujemne czy dodatnie. Zapewne jego twórcy nie znali koncepcji konta z linią kredytową, gdzie saldo ujemne stanowi stan naturalny. To jest przypuszczenie, ponieważ GITD nie wyjaśnił, dlaczego Auto Top-up nie zadziałał i zapewne nie ma zamiaru tego uczynić (jeśli do tej pory tego nie zrobiło w odpowiedzi na żądania poszkodowanego). 

Sprzęt ITD za miliony od miesięcy stoi popsuty. Naprawa kosztowałaby ułamek jego wartości

GITD nie przedstawił panu Patrykowi logów z próbą pobrania środków z konta, bo albo ich nie posiada, albo ich istnienie obciążałoby ich samych. Wystawiał decyzję o nałożeniu kary z automatu, bez sprawdzania dlaczego na koncie nie było środków. 

Mam nadzieję, że kary zostaną anulowane, ale z tego zdarzenia płynie ważna, życiowa porada: nie wierz systemom państwowym, nawet jeśli zostały zaprogramowane dla twojej korzyści. Jeśli nie zadziałają, odpowiedzialność spadnie na ciebie, a nie na urzędników. Najlepiej jest robić absolutnie wszystko samemu bez pozostawiania tej możliwości automatycznym aplikacjom.

Ktoś powie, że w przypadku przedsiębiorcy prowadzącego dużą firmę jest to niemożliwe. W tym miejscu wypada przypomnieć sławną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z 2019 r.

Reklama
Reklama

Jeśli nie potraficie prowadzić działalności w warunkach, jakie narzuca wam państwo, to znaczy, że się nie nadajecie do prowadzenia tej działalności.

Pamiętajcie, przedsiębiorcy: nie ma sytuacji, w której organ państwowy mógłby być winny. Jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało, stosowanie się do tej zasady chroni nas do pewnego stopnia od kłopotów. 

Źródło: Zero.pl
Tymon Grabowski
Tymon GrabowskiDziennikarz
Reklama
Reklama