Premier Donald Tusk zapowiedział osobistą interwencję u Prokuratora Generalnego w celu pełnego wyjaśnienia afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. Chodzi o miliony dla młodego lekarza i przywileje dla polityków KO. Szef rządu w mocnych słowach odniósł się też w Brukseli do gróźb ze strony Rosji.

- Sprawa Warszawskiego Szpitala Południowego trafi do Prokuratora Generalnego; odwołano już zarząd i radę nadzorczą placówki.
- Donald Tusk zapowiada też, że Polska nie uzna żadnych unijnych ustaleń pokojowych z Rosją, jeśli zapadną bez naszego udziału.
- Polska zbudowała silną koalicję z Włochami, blokując niemieckie próby cięć w polityce spójności oraz rolnictwie.
Premier Donald Tusk, komentując aferę w Warszawskim Szpitalu Południowym podczas konferencji w Brukseli, przyznał, że skala nieprawidłowości wymaga radykalnych kroków.
Szef rządu zapowiedział, że ze względu na ogromny ciężar gatunkowy i wzburzenie społeczne, sprawą zajmą się najwyższe organy ścigania. Tusk zadeklarował, że zwróci się bezpośrednio do Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka z wnioskiem o objęcie postępowania osobistym nadzorem.
– Ta sprawa musi być wyjaśniona do samego końca, niezależnie od tego, kogo to ma kosztować – dodał Donald Tusk.
Minister Waldemar Żurek potwierdził w czwartek, że sprawa „będzie na pewno pod jego nadzorem” i „nie może być tutaj żadnych nacisków politycznych”.
W piątek ministra Żurka zapytano o wątek wiedzy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach w szpitalu.
– Myślę, że będzie to elementem badania prokuratury. Prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające. To jest taki etap, gdy zbiera się wszystkie dostępne dowody i jeżeli prokuratura dopatrzy się naruszenia prawa, będzie wszczęte postępowanie karne. I wtedy już będziemy badać, kto naruszył prawo, kto powinien za to odpowiadać. Tu są oczywiście dwa różne aspekty. Z jednej strony odpowiedzialność prawno-karna, z drugiej strony odpowiedzialność polityczno-moralna – odpowiedział prokurator generalny.
Kulisy szczytu UE: Stanowcze weto Polski wobec tajnych paktów
Premier Donald Tusk na pytania dziennikarzy odpowiadał w Brukseli, gdzie uczestniczył w szczycie Rady Europejskiej. Szefa rządu pytano również o wojnę rosyjsko-ukraińską.
Tusk oświadczył, że Warszawa nie podporządkuje się żadnym zakulisowym decyzjom dotyczącym ewentualnego zawieszenia broni lub traktatu pokojowego między Kijowem a Moskwą, jeżeli zostaną one wypracowane z pominięciem Polski.
Polski premier przypomniał unijnym liderom treść unijnych traktatów, wskazując, że jedynym mandatem do reprezentowania Unii w relacjach zewnętrznych dysponuje szef Rady Europejskiej przy ścisłej współpracy z szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas.
Donald Tusk ocenił obecną postawę Rosji, studząc optymizm zwolenników szybkiego dyplomatycznego zakończenia konfliktu. Z analiz polskiego wywiadu oraz rozmów z europejskimi partnerami wynika, że Władimir Putin nie jest obecnie zainteresowany realnym dialogiem, a jego celem pozostaje eskalacja.
Bitwa o unijną kasę: Polska i Włochy blokują niemieckie cięcia
Kolejnym akcentem brukselskiego szczytu była batalia o kształt przyszłego, wieloletniego budżetu Unii Europejskiej. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ostro skrytykował przedstawione propozycje finansowe, nazywając kwoty „abstrakcyjnie wysokimi” i domagając się cięć w wydatkach.
Donald Tusk poinformował o sformowaniu szerokiej i twardej koalicji państw broniących dotychczasowej architektury budżetowej, w której kluczowym partnerem Warszawy okazał się Rzym.