W poniedziałek 16 marca NBP podał nowe dane o inflacji bazowej. To ważna miara inflacji, którą pilnie obserwuje Rada Polityki Pieniężnej. Pokazuje ona, jak rosną ceny w gospodarce bez uwzględniania cen żywności i energii. Okazuje się, że inflacja bazowa w lutym spadła do najniższego poziomu od siedmiu lat. Czy ten fakt może wpłynąć na RPP i sprawić, że obniży ona stopy procentowe?

- Z cenami w Polsce stało się coś, czego dawno nie obserwowaliśmy. Ważna miara inflacji – inflacja bazowa – spadła do najniższego poziomu od niemal siedmiu lat.
- Wskaźnik ten jest bardzo ważny dla RPP. W „normalnych” okolicznościach byłby zapewne argumentem za dalszym obniżaniem stóp procentowych.
- Wojna na Bliskim Wschodzie niesie ze sobą jednak wiele zagrożeń dla poziomu cen w Polsce. Wzrost kosztów energii i paliw może zadziałać jako impuls zwiększający inflację.
Inflacja bazowa w Polsce w lutym wyniosła 2,5 proc. w ujęciu rok do roku wobec 2,7 proc. w styczniu – podał Narodowy Bank Polski. Mowa o wskaźniku, który „nie bierze pod uwagę” tempa wzrostu cen żywności i energii (oprócz tego są jeszcze trzy inne miary inflacji bazowej). Jest on szczególnie ważny dla Rady Polityki Pieniężnej. Dlaczego?
Doskonałe dane o inflacji bazowej
RPP zawsze podkreśla, że inflacja bazowa pozwala jej ocenić, czy skutecznie prowadzi politykę pieniężną (a więc czy np. obniżki stóp miały miejsce w wystarczającej skali, czy były dokonane w porę itp.). Jest tak właśnie dzięki wspomnianemu wyłączeniu cen żywności i energii. Ceny energii (w tym paliw) są poza oddziaływaniem RPP – decyduje o nich sytuacja na światowych rynkach, notowania surowców, okoliczności geopolityczne. Obserwujemy to zresztą teraz, w trakcie konfliktu na Bliskim Wschodzie, który wywindował ceny ropy naftowej i gazu ziemnego.
Drożyzna czy obniżki? Zaglądamy w dane GUS o inflacji
Z kolei ceny żywności zależą w dużym stopniu np. od pogody i od sytuacji na rynkach rolnych w kraju i za granicą. RPP też ma więc na nie niewielki wpływ.
Wojna w Zatoce Perskiej zmienia perspektywy
To dlatego spadek inflacji bazowej w lutym do najniższego poziomu od niemal siedmiu lat (a dokładnie od października 2019 r. – wtedy wskaźnik ten znalazł się na poziomie 2,4 proc. w ujęciu rocznym) jest tak ważny z punktu widzenia RPP. Gdyby nie wybuch wojny na Bliskim Wschodzie, byłby też dla Rady zapewne dodatkowym argumentem na rzecz dalszego obniżania stóp procentowych w Polsce.
Konflikt ten zmienił jednak i prognozy inflacji, i oczekiwania co do poziomu stóp.
– Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest newralgiczna – przekazała Zero.pl Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku. – Oczywiście, jeśli turbulencje potrwają miesiąc, to nie przełoży się to istotnie na całoroczną ścieżkę inflacji czy stóp procentowych – uspokaja.
– Natomiast eskalacja i przedłużanie się konfliktu sprawi, że wyższe ceny węglowodorów, a co za tym idzie paliw i gazu naturalnego, będą istotnym katalizatorem wzrostu inflacji rocznej. Obecnie, na tym etapie rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie i ryzyk z nim związanych, w naszej ocenie RPP przejdzie prawdopodobnie w tryb „wait and see” (z ang. „czekaj i obserwuj” – red.) i pozostanie przy obecnym poziomie stóp na dłużej – trudno w tej sytuacji powiedzieć, kiedy obniżki mogłyby zostać wznowione.
Tańsze kredyty nie tak szybko. Wojna na Bliskim Wschodzie oddala kolejne obniżki stóp
„Choć silniejszy od oczekiwań spadek inflacji bazowej w lutym jest pozytywny, jego znaczenie dla przyszłej ścieżki inflacji będzie najprawdopodobniej ograniczone z uwagi na rosnącą niepewność dotyczącą elementów niebazowych, zwłaszcza cen energii i żywności” – zgadzają się ekonomiści Santander Banku Polska.
Wojna na Bliskim Wschodzie poprzez „kanał paliwowy” (zwyżki cen benzyny i diesla) wpłynie też na inne obszary gospodarki, podbijając np. ceny usług transportowych. Wyższe koszty logistyki przełożą się na ceny żywności w sklepach.
Droższy gaz oznacza z kolei większe koszty produkcji żywności, np. mięsa. W tym konkretnym przypadku gaz jest ważnym źródłem energii w przetwórstwie, ale wpływa też na ceny pasz dla zwierząt – kształtowane są one przez ceny nawozów, w produkcji których gaz odgrywa znaczącą rolę. Ten system naczyń połączonych pokazuje, jak liczne są czynniki ryzyka dla inflacji w Polsce.
