– Putin musi jasno zrozumieć, że rozpoczęcie negocjacji leży w jego interesie – stwierdził w czwartek austriacki kanclerz Christian Stocker. Przywódca opowiada się za „otwarciem kanałów komunikacji” z Kremlem.

- – Unia Europejska powinna dążyć do wznowienia rozmów z przywódcą Rosji Władimirem Putinem – oświadczył kanclerz Austrii w wywiadzie opublikowanym w czwartek przez brytyjski dziennik „Financial Times”.
- Według Christiana Stockera UE powinna wykorzystać „dynamikę” związaną z rozmowami pokojowymi na Ukrainie, aby kontynuować wysiłki na rzecz wznowienia negocjacji z Putinem.
- – Wojny kończą się nie dzięki broni, lecz dzięki skutecznej dyplomacji. Aby dyplomacja odniosła sukces, potrzebne są rozmowy, potrzebne są negocjacje, a kanały komunikacji należy najpierw otworzyć – powiedział Stocker.
Kanclerz podkreślił, że „bardzo popiera” działania UE w celu nawiązania rozmów z Kremlem i zamierza zachęcić do takiego stanowiska również przywódców innych krajów UE.
– Putin musi jasno zrozumieć, że rozpoczęcie negocjacji leży w jego interesie. Że więcej osiągnie przy stole negocjacyjnym niż na polu bitwy – dodał jednocześnie polityk.
W przekonaniu Stockera zawieszenie broni między USA i Iranem może sprawić, że uwaga ponownie skupi się na Ukrainie.
USA zapłacą majątek za wojnę w Iranie. Eksperci podali kwotę
Piąty rok pełnoskalowej wojny
Choć prezydent USA Donald Trump wielokrotnie obiecywał szybkie zakończenie trwającej od ponad czterech lat wojny Rosji przeciwko Ukrainie, negocjacje pod przewodnictwem USA utknęły w martwym punkcie.
Ukraina chce do UE. Trudne rozmowy i konkurencja pewniaków z Północy
„FT” przypomniał, że Pedro Lourtie, szef gabinetu przewodniczącego Rady Europejskiej Antionia Costy, przeprowadził w ostatnich tygodniach rozmowy telefoniczne z wysokim rangą urzędnikiem bliskim Putinowi.
„Wielu przywódców jest jednak głęboko sceptycznych (co do wznowienia rozmów z Kremlem – PAP) i twierdzi, że UE powinna raczej zwiększyć wsparcie dla Ukrainy i zmusić Putina do poniesienia strat na polu bitwy, aby skłonić go do podjęcia negocjacji” – zauważył brytyjski dziennik.