Koalicja Obywatelska zakończyła rozpatrywanie protestów po wyborach władz regionalnych. Choć część skarg została uwzględniona, nie wpłynęły one na ostateczne wyniki głosowań. Oznacza to, że wybrani wcześniej liderzy struktur pozostają na swoich stanowiskach.

- Rozstrzygnięcie protestów wyborczych potwierdziło stabilność obecnego układu sił w regionalnych strukturach KO.
- Mimo zgłaszanych nieprawidłowości partia uznała, że nie doszło do uchybień, które mogłyby podważyć wyniki głosowań.
- Ugrupowanie przechodzi teraz do etapu konsolidacji i obsadzania kluczowych funkcji na szczeblu krajowym.
Jak poinformowała wicemarszałek Sejmu i komisarz wyborcza KO Dorota Niedziela, wszystkie skargi zostały rozpatrzone, a choć część z nich uznano za zasadne, nie miały one wpływu na ostateczne wyniki głosowań.
W efekcie stanowiska szefów regionalnych struktur zachowali: Michał Jaros na Dolnym Śląsku, Paweł Kowal na Podkarpaciu oraz Marta Wcisło w województwie lubelskim.
Protesty w trzech regionach
Zastrzeżenia do przebiegu wyborów zgłoszono w tych właśnie trzech regionach. Najwięcej emocji wzbudziła sytuacja na Dolnym Śląsku, gdzie o sześć głosów przegrała Monika Wielichowska. W swoim proteście wskazywała m.in. na brak pełnej tajności głosowania.
Komisja wyborcza KO przyznała, że w jednym z lokali przez krótki czas mogło dojść do naruszenia tej zasady. Uchybienie zostało jednak szybko skorygowane, a zdaniem komisji nie wpłynęło na wynik głosowania.
Marnotrawstwo pieniędzy w ochronie zdrowia. „Można o tym napisać całą książkę”
Na Podkarpaciu – gdzie Paweł Kowal wygrał z posłanką Joanną Frydrych – uwzględniono pojedyncze skargi dotyczące procedury dopuszczania do głosowania, jednak również tam – jak podano – nie miały one znaczenia dla końcowego rezultatu.
Z kolei protest w województwie lubelskim – europosłanka Marta Wcisło wygrała tam z posłem Michałem Krawczykiem – dotyczący kwestii proceduralnych został odrzucony.
Mimo napięć po wyborach władze KO podkreślają, że proces zakończył się kompromisem. Kandydaci, którzy przegrali, weszli do zarządów regionów – np. Wielichowska objęła funkcję wiceprzewodniczącej struktur dolnośląskich.
Trybunał Konstytucyjny nie działa? Prof. Bidziński: Dla polityków to bardzo wygodne
– Udało się pogodzić różne interesy i frakcje – zaznaczył Jaros. Niedziela dodała, że w partii obowiązuje niepisana zasada włączania kontrkandydatów do władz, co ma sprzyjać jedności po zakończeniu rywalizacji.
Kolejny etap wyborów
Wybory wewnętrzne w KO trwają od połowy stycznia. Na początku marca przewodniczącym ugrupowania ponownie został Donald Tusk, który uzyskał 97 proc. głosów jako jedyny kandydat.
Kolejnym etapem będzie posiedzenie Rady Krajowej, która wybierze m.in. wiceprzewodniczących, sekretarza generalnego oraz skarbnika partii (osoby na te dwa ostatnie stanowiska wskaże sam Tusk).
Zgodnie ze statutem liczba wiceprzewodniczących może wynosić maksymalnie 15, a ich kandydatury wskaże lider ugrupowania. Rada ma zebrać się po świętach wielkanocnych.
W skład władz mają wejść również przedstawiciele środowisk współtworzących KO, w tym Barbara Nowacka oraz Adam Szłapka.
Zakończenie prac Rady Krajowej będzie oznaczać domknięcie pierwszych wyborów wewnętrznych po formalnym zjednoczeniu Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej pod szyldem Koalicji Obywatelskiej.
Nowe informacje z prokuratury w sprawie DIOZ. Śledztwo się wydłuży