Al-Jazeera donosi o głośnych wybuchach w Dubaju i Abu Zabi. Wcześniej we wtorek media informowały o eksplozjach w Kuwejcie i Dosze. Irańskie ataki odwetowe trwają już czwarty dzień z rzędu.

Kolejny niespokojny dzień w Dubaju, Abu Zabi, Kuwejcie i Dosze. Po sobotnim ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela, Iran odpowiada ostrzałami rakietowymi. Regionalne siły obrony powietrznej próbują przechwytywać nadlatujące pociski.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Śledź nasza RELACJĘ NA ŻYWO
Siły zbrojne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Eksplozje w Dubaju. W sieci pojawiły się nagrania
W mediach społecznościowych pojawiają się filmy nagrane we wtorek wieczorem w Dubaju. Na jednym z popularnych nagrań widać świetlisty obiekt przemieszczający się po niebie. Jego autor pisze o "silnej eksplozji" w dzielnicy Dubai Marina.
Władze miasta potwierdzają, że odgłosy eksplozji to efekt działań obrony przeciwlotniczej. "Odpowiednie służby w Dubaju uważnie monitorują sytuację i podejmują wszelkie niezbędne środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa publicznego" – podkreślono na rządowym profilu Dubai Media Office.
Atak na ambasady Stanów Zjednoczonych
We wtorek irańskie drony spadły również na ambasadę Stanów Zjednoczonych w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej – informuje Türkiye Today. Jak podało saudyjskie Ministerstwo Obrony, udało się opanować pożar i uniknąć poważniejszych zniszczeń.
Za każdym razem, gdy polityk mówi o dezinformacji, gdzieś na świecie płacze fact-checker
Ambasada USA w Kuwejcie również padła ofiarą ataku i została zamknięta do odwołania.
Drony trafiły w centra danych – przerwy w dostawach usługi
Ataki objęły nie tyle cele wojskowe i placówki dyplomatyczne. Amazon Web Services poinformował o trafieniu przez drony dwóch centrów danych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Centrum AWS w Bahrajnie zostało uszkodzone w wyniku ataku na pobliski obiekt.
Incydenty spowodowały zniszczenia budynków czy przerwy w dostawach prądu. Firmy, instytucji finansowe i jednostki administracji rządowej w regionie musiały się liczyć z przerwami w dostawach usługi.