– Jeśli mówi pani o tym wybitnym polityku, jakim jest Donald Tusk, to on doskonale wie, że nie zje PSL-u, bo mógłby się udławić – powiedział Marek Sawicki w Porannych Rozmowach Zero. Polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego podkreślił, że jego ugrupowanie będzie tworzyło własny projekt wyborczy.

- Marek Sawicki potwierdził w Porannych Rozmowach Zero, że PSL zamierza pozostać w obecnej koalicji aż do dnia wyborów.
- PSL nie obawia się zdominowania przez Koalicję Obywatelską. – Donald Tusk (...) doskonale wie, że nie zje PSL-u, bo mógłby się udławić – mówi Sawicki.
- Jak dalej przekonuje, koalicja rządząca musi znaleźć sposób na przeciwstawienie się projektowi jednoczenia prawicy pod przywództwem prezydenta Karola Nawrockiego.
Prowadząca Poranne Rozmowy Zero Agnieszka Burzyńska zapytała Marka Sawickiego o strategię polityczną Polskiego Stronnictwa Ludowego. Partia dołuje w sondażach, a eksperci prześcigają się w kreśleniu scenariuszy, w których po wyborach partia znajdzie się poza parlamentem.
Mniej łóżek dla pacjentów, więcej gabinetów dla lekarzy. Ujawniamy zmiany w Szpitalu Południowym
– Od ponad 132 lat scenariusze dla PSL-u wymyśla Rada Naczelna PSL-u, a wykonuje je komitet wykonawczy – odpowiedział Marek Sawicki. Jak przekonywał, inne scenariusze wymyślają eksperci, którzy „w połowie wakacji bardzo się nudzą”.
Tusk? „Nie zje PSL-u”
– Jeżeli chodzi o koalicję z Prawem i Sprawiedliwością, to Kosiniak-Kamysz miał propozycję zostania premierem rządu prawicowego w 2023 r., w którym Jarosław Kaczyński byłby być może wicepremierem albo nie miałby nic do powiedzenia – zauważył.
Jak podkreślił, PSL zamierza zostać w obecnej koalicji do dnia wyborów, a co będzie później, „zdecydują wyborcy”.
Agnieszka Burzyńska zapytała, czy PSL pójdzie do kolejnych wyborów na wspólnej liście z Koalicji Obywatelską. – Tusk chce was rozmontować, chce was zjeść, taka jest brutalna rzeczywistość – oceniła.
– Jeśli mówi pani o tym wybitnym polityku, jakim jest Donald Tusk, to on doskonale wie, że nie zje PSL-u, bo mógłby się udławić, więc po co? – odparł Sawicki. – Dzisiaj nie powinniśmy się zajmować Polskim Stronnictwem Ludowym i tym, kto nas ewentualnie chce zjeść, bo zjadają nas 130 lat i nie dali rady – podsumował.
Jeziora znikają z krajobrazu Wielkopolski. „Ludzie dzwonią i pytają, czy jeszcze istnieją”
Sawicki o politycznych planach Nawrockiego
Sawicki mówił dalej o konieczności przeciwstawienia się scenariuszowi jednoczenia prawicy pod przywództwem prezydenta Karola Nawrockiego. Odniósł się do czwartkowego wystąpienia prezydenta z okazji rocznicy jego zaprzysiężenia.
Jak przekonywał, należy zastanowić się, co zaproponować, by przeciwstawić się „ofensywie parlamentarnej, którą od roku realizuje pan minister Bogucki z panem ministrem Przydaczem pod parasolem pana Nawrockiego”.
– Żebyśmy tę narrację i ten scenariusz prawicowego rządu (...) odwrócili – podkreślił.
– Nie podziwiam, ale szanuję i mam pewien respekt do tego, co robi prezydent Karol Nawrocki. To jest pierwszy prezydent RP, który powiedział, że nie będzie prezydentem wszystkich Polaków, mimo tego, że w swoim exposé, rok temu, odwołał się do tego frazesu. A następnego dnia jasno określił: „moim zadaniem jest obalenie rządu Tuska” – kontynuował Sawicki.
„Ja to mogę nie wychodzić ze stroju”. Strażniczka tradycji Żywiecczyzny
PSL chce grać na siebie
Sawicki, dopytywany o plany Polskiego Stronnictwa Ludowego, podkreślił, że partia „będzie tworzyła własny projekt wyborczy"
– Na rok wyborczy musimy mieć minimum dwa konkrety: rozpoczętą reformę służby zdrowia, bo tutaj ludzie oczekują szybkich działań, oraz kwestie związane z ulgą dla klasy średniej – podkreślił.