Reklama

Borowski trafi do więzienia. Jest komentarz Kaczyńskiego

Reklama

Sąd zdecydował, że Adam Borowski może odbyć karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Decyzja zapadła pomimo sprzeciwu obrony, która powoływała się na zły stan zdrowia 70-latka. „Wolności słowa w Polsce już nie ma” – komentuje Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński
Warszawa, 13.03.2026. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński rozmawia z mediami na korytarzu Sejmu, 13 bm. Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego - wszyscy to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone przez Prezydium izby. Poparcia nie zyskali dwaj kandydaci zgłoszeni przez klub PiS. (amb) PAP/Radek Pietruszka (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Jarosław Kaczyński nazwał wyrok ws. Adama Borowskiego „przekroczeniem kolejnej granicy”.
  • 70-letni Borowski, były działacz opozycji antykomunistycznej, został skazany za zniesławienie Romana Giertycha.
  • Sąd skazał Borowskiego na 6 miesięcy bezwzględnego więzienia po tym, jak odmówił on przeprosin dla Giertycha, powołując się na wolność słowa.

Reklama

„System Tuska przekracza kolejną granicę. Skandal – więzienie za poglądy dla starszego działacza opozycji antykomunistycznej, Adama Borowskiego. Nadgorliwość niektórych sędziów, chcących przypodobać się rządowi Tuska, jest charakterystyczna dla czasów, w których żyjemy. Wolności słowa w Polsce już nie ma” – napisał Jarosław Kaczyński na portalu X.

Wypowiedź prezesa PiS odnosi się do decyzji warszawskiego sądu, który w ten wtorek uznał, że Adam Borowski może odbyć karę więzienia. Został na nią skazany w styczniu tego roku po procesie dotyczącym wypowiedzi o Romanie Giertychu. Borowski, komentując aferę Polnordu, stwierdził, że poseł KO „współpracuje z przestępcami”.


Reklama


Reklama

Adam Borowski skazany. 70-letni działacz musi odbyć karę więzienia

Roman Giertych pozwał Borowskiego za te słowa. Poseł Koalicji Obywatelskiej zarzucał 70-letniemu działaczowi czyn z art. 212 §2 kodeksu karnego, czyli zniesławienie lub pomówienie dokonane za pomocą środków masowego komunikowania. Giertych domagał się od 70-latka zapłaty 200 tys. zł.

Sąd skazał Adama Borowskiego na 6 miesięcy pozbawienia wolności i nakazał mu przeprosić Giertycha. Gdy 70-letni działacz odmówił, powołując się na wolność słowa, kara została zaostrzona do bezwzględnego więzienia. W ten wtorek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli uznał, że mimo złego stanu zdrowia Borowskiego może on odbyć karę. Obrona byłego działacza opozycji antykomunistycznej przypominała, że 70-latek przeszedł udar, a obecnie leczy chorobę nowotworową.

Po ogłoszeniu decyzji sądu Borowski zapowiedział, że jeśli trafi do więzienia, podejmie protest głodowy.  – Sąd stwierdził, że miałem okazję przeprosić, nie skorzystałem z tego. Prokurator w tej sprawie wnioskował o zawieszenie kary. Sąd pozostał nieugięty – mówił Borowski, cytowany przez portal Niezależna.pl, po ogłoszeniu decyzji sądu.


Reklama


Reklama

Poza Kaczyńskim w obronie Borowskiego stanął m.in. Przemysław Czarnek. „Adam jesteśmy z Tobą i nie zostawimy Cię! Niezależnie od poglądów - to sprawa, która powinna niepokoić każdego, kto wierzy w wolność słowa. Bo jeśli za słowa można dziś iść do więzienia, to jutro może to dotyczyć każdego z nas. „My stoimy tam gdzie wtedy. Oni stoją tam gdzie ZOMO” - napisał w mediach społecznościowych.

Adam Borowski. Kiedyś działał w opozycji, teraz jest blisko PiS 

Adam Borowski w czasach PRL-u był działaczem opozycyjnym, a obecnie jest aktywistą Klubów „Gazety Polskiej” i częstym gościem Telewizji Republika. W 2019 r. bezskutecznie kandydował do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości. Za czasów rządów tej partii jego nazwisko wypłynęło w związku z publikacją tzw. maili Dworczyka.

Kilka lat temu WP ujawniła, że fundacja, w której Borowski był wiceprezesem, otrzymała z kancelarii premiera 300 tys. złotych na stworzenie „Internetowego Słownika Odznaczonych Krzyżem i Medalem Niepodległości". Do tego, za pośrednictwem polityków PiS Borowski rozpowszechniał album „Niepodległa 1918”.


Reklama