Właścicieli mieszkań w blokach czekają duże zmiany w przepisach. O sprawach budynków będą decydować osoby, które faktycznie angażują się w życie wspólnoty. Administracja z kolei zyska skuteczne sposoby na dyscyplinowanie uciążliwych lokatorów.

- Szykują się duże zmiany w zarządzaniu wspólnotami mieszkaniowymi. Przepisy z 1994 r. po ponad trzech dekadach doczekają się w końcu gruntownej aktualizacji.
- Dzięki nowelizacji wyeliminowane zostaną sytuacje, w których przez brak frekwencji głosowanie nad ważną uchwałą ciągnie się miesiącami.
- Zarządcy zyskają też realne narzędzia do walki z konfliktowymi lokatorami, którzy ignorują regulaminy lub zalewają sąsiadów.
Jak informuje serwis bezprawnik.pl, prawdopodobnie już niedługo w życie wejdzie nowelizacja ustawy o własności lokali, która usprawni procesy decyzyjne we wspólnotach mieszkaniowych. Ustawa ta pochodzi z połowy lat 90. Od tego czasu wspólnoty mieszkaniowe upowszechniły się w Polsce, a przepisy nie nadążały za rzeczywistością i codziennymi problemami, z jakimi zmagają się ich członkowie.
Wspólnoty mieszkaniowe: prawo w tyle za realiami od trzech dekad
Najistotniejsza zmiana dotyczy tzw. czynności przekraczających zwykły zarząd. Pod tym terminem kryje się podejmowanie decyzji, które wykraczają poza bieżące, codzienne funkcjonowanie budynku – związane np. z ustalaniem rocznego planu gospodarczego czy przeprowadzaniem większych remontów i inwestycji na nieruchomościach mieszkalnych.
Do tej pory decyzje tego typu wymagały zgody większości właścicieli, co w praktyce blokowało wiele inwestycji. Powód? Najczęściej to obojętność lokatorów: nagminne unikanie zebrań członków wspólnoty mieszkaniowej i ignorowanie kart do głosowania korespondencyjnego. W takich sytuacjach brak zaangażowania większości mieszkańców uniemożliwiał przegłosowanie kluczowych uchwał.
Aktywna mniejszość lokatorów zyska decydujący wpływ na sprawy budynku
Teraz ma się to zmienić: nowe przepisy wprowadzą głosowanie w dwóch turach. Jeśli w pierwszym terminie (np. podczas zebrania członków wspólnoty mieszkaniowej) nie uda się zebrać wymaganej liczby głosów, wspólnota zorganizuje drugą turę głosowania. I tej w drugiej turze o losach uchwały zdecyduje już zwykła większość głosów osób, które faktycznie wzięły udział w głosowaniu.
W praktyce będzie to oznaczać koniec paraliżowania decyzji wspólnoty przez nieobecnych właścicieli, takich jak osoby, które kupiły mieszkanie w danym bloku na wynajem, same mieszkają pod innym adresem – i nie przejmują się losami nieruchomości, w której mają udział.
Sposób na trudnych lokatorów
Dodatkowo dzięki nowelizacji ustawy o własności lokali nowe uprawnienia zyskają zarządcy bloków, którzy często są bezradni wobec uciążliwych mieszkańców. Dotyczy to sytuacji, w której kłopotliwi lokatorzy nie wpuszczają ekip do kontroli instalacji, blokują remonty części wspólnych lub regularnie zalewają sąsiadów.
Mieszkaniowy dramat w Łomży. 238 miesięcy czekają na mieszkanie komunalne
Na mocy nowych przepisów administratorzy zyskają dostęp do przyspieszonej ścieżki sądowej, umożliwiającej im wchodzenie do mieszkań w obecności komornika, policji lub straży pożarnej.
W skrajnych przypadkach, za uporczywe łamanie regulaminu wspólnoty, konfliktowy właściciel będzie mógł zostać eksmitowany z mieszkania.