Reklama
Reklama
Reklama

Skandal w samorządzie lekarskim. Tytoniowy lobbysta powołany na prestiżowe stanowisko

TYLKO NA

Profesor Krzysztof J. Filipiak został powołany na najbliższe pięć lat do Rady Ekspertów Naczelnej Izby Lekarskiej. Wyboru dokonano, pomimo że portal Zero.pl ujawnił związki lekarza z branżą tytoniową, a w samorządzie medyków prowadzone jest postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

spoldzielnia_tytoniowy_lobbysta-listing
Profesor powiązany z firmami tytoniowymi został członkiem rady ekspertów samorządu lekarskiego. (fot. rm.bielsko-biala.pl, facebook.com)
  • Krzysztof J. Filipiak to profesor nauk medycznych i dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, czyli publicznej jednostki opracowującej szkolenia dla lekarzy, pielęgniarek i wielu innych zawodów medycznych. Niedawno został powołany do Rady Ekspertów Naczelnej Izby Lekarskiej na kadencję 2026-2030.
  • W lutym 2026 r. portal Zero.pl ujawnił, że Filipiak od lat forsuje narrację w stu procentach zbieżną z interesami międzynarodowych korporacji tytoniowych. Otwarcie sprzeciwia się zaleceniom Światowej Organizacji Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia. Jego wypowiedzi znaleźliśmy w materiałach sponsorowanych przez koncern tytoniowy Philip Morris.
  • Po naszym tekście w samorządzie zawodowym wszczęto postępowanie przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej. Wciąż ono trwa. Jednocześnie samorząd zawodowy nazywa dziś Filipiaka „wybitnym specjalistą, dzięki któremu możliwe jest propagowanie aktualnej wiedzy medycznej”.
  • Wiceprezesem samorządu lekarskiego jest Klaudiusz Komor, polityk Koalicji Obywatelskiej. Senatorką KO jest jego żona, lekarka Agnieszka Gorgoń-Komor. Gorgoń-Komor i Filipiak wielokrotnie pokazywali publicznie swoje dobre relacje.

Profesor Krzysztof J. Filipiak (sam lubi być podpisany: prof. dr hab. n. med. dr h.c. Krzysztof J. Filipiak, FESC; FESC to tytuł przyznawany przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne) to jeden z najbardziej znanych lekarzy w Polsce.

Chętnie występuje w mediach, jest aktywny w internecie. Jest też otwarty na współprace komercyjne. W 2024 r. promował chińskie smartwatche, choć zgodnie z art. 71 ust. 5 Kodeksu Etyki Lekarskiej niedopuszczalne jest wykorzystywanie autorytetu lekarza do promowania usług niezwiązanych z wykonywaniem zawodu lekarza. Profesor twierdzi, że rekomenduje pacjentom urządzenia mierzące niektóre wskaźniki, niezależnie od marki.

Filipiak zgłosił też na przestrzeni lat konflikt interesów wynikający z pobierania honorariów np. za wykłady lub doradztwo od licznych firm farmaceutycznych, m.in. AstraZeneca, Bayer, Boehringer Ingelheim, Merck, MSD, Novartis, Servier, Sandoz, Sanofi i wielu innych. Z kolei w artykule o wpływie stosowania podgrzewaczy tytoniu na zdrowie pacjentów zgłosił współpracę z firmami Pfizer i Valeant (obecnie Bausch Health) – spółkami stojącymi za produkcją leków ułatwiających rzucanie palenia.

Reklama
Reklama

W sierpniu 2025 r. Filipiak objął stanowisko dyrektora Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP). Odbyło się to w atmosferze skandalu. W grudniu 2024 r. Ministerstwo Zdrowia zmieniło bowiem przepisy, odbierając środowisku akademickiemu możliwość wybierania dyrektora CMKP. Profesora Filipiaka wybrał zespół konkursowy składający się z przedstawicieli resortu zdrowia, samorządu pielęgniarek oraz izby lekarskiej. Następnie na stanowisko prof. Filipiaka powołała była minister zdrowia Izabela Leszczyna.

https://twitter.com/MZ_GOV_PL/status/1927005891477340380

Publikacje dla firm tytoniowych

W lutym 2026 r. portal Zero.pl ujawnił związki Filipiaka z branżą tytoniową. Znaleźliśmy dwa artykuły naukowe współautorstwa Filipiaka, które były sponsorowane przez spółki powiązane z Philip Morris. Profesor twierdził, że nic nie wiedział o sponsoringu i nie pamięta, kto był faktycznym autorem tych tekstów.

Reklama
Reklama

Pierwszy został opublikowany w „European Medical Journal” w 2021 r., ma sześć stron. Nosi tytuł „Pragmatism and Smoking Cessation: The Role of Harm Reduction in Creating Healthier Smoke-Free Societies”, co można przetłumaczyć jako „Pragmatyzm i rzucanie palenia: rola redukcji szkód w tworzeniu zdrowszego społeczeństwa wolnego od dymu tytoniowego”.

Artykuł w praktyce jest promocją alternatywnych wyrobów tytoniowych, w tym przede wszystkim podgrzewaczy tytoniu. Został oznaczony jako sfinansowany przez Philip Morris International Science, czyli odnogę koncernu tytoniowego zajmującą się nauką i innowacjami.

W tym samym roku ukazał się artykuł w serbskim piśmie „Medicinska reč”. Pod tekstem podano dwa adresy e-mail do autorów. Pierwszy to adres do prof. Filipiaka. Drugi do niejakiej Tamary Stankovic. Sprawdziliśmy, że to pracująca w Belgradzie menedżerka Philip Morris International.

Na dole tekstu znajduje się wzmianka, że publikacja została sfinansowana przez Philip Morris Services Belgrade DOO, czyli serbską spółkę koncernu.

– To był tak naprawdę wywiad. Zgłosił się ktoś do mnie, nie pamiętam już nazwiska. Nie znam i nie widziałem nigdy drugiego autora, dowiedziałem się o jego istnieniu na etapie autoryzacji materiału. Nikt mnie nie zawiadomił, że ktoś jest sponsorem – tłumaczył się prof. Filipiak.

Reklama
Reklama

Jednocześnie zaznaczył, że nie oburza się i nie widzi potrzeby wysyłania sprostowań. A żadnej swojej wypowiedzi się nie wypiera, bo jest gorącym zwolennikiem strategii redukcji szkód (polega ona na tym, że jak nie jesteś w stanie rzucić palenia, to powinieneś przerzucić się na inne wyroby tytoniowe, w tym przede wszystkim podgrzewacze tytoniu). Teraz zarzeka się, że nie będzie wypowiadał się na temat strategii redukcji szkód, póki jest dyrektorem CMKP.

Mowa o strategii, którą wprost potępia Światowa Organizacja Zdrowia, uznając ją za zaburzenie konsensusu naukowego. W ocenie ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia za promocję strategii redukcji szkód odpowiadają przede wszystkim koncerny tytoniowe. A lekarze promują ją z powodów merkantylnych.

„Ktoś w samorządzie postradał zmysły”

Po naszej publikacji zareagował samorząd lekarski.

– Doniesienia prasowe o tym, że polscy lekarze współpracują z firmami bezwzględnie odpowiadającymi za dramatyczne skutki zdrowotne, są bardzo niepokojące. Tym bardziej, gdy mamy do czynienia z autorytetami z dziedziny zdrowia publicznego – informował wówczas lekarz Jakub Kosikowski, były już rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej i współpracownik Kanału Zero.

Postępowanie przed rzecznikiem, jak ustaliliśmy, jest w toku.

Reklama
Reklama

Nie przeszkodziło to jednak władzom samorządu lekarskiego przesądzić, że Filipiak postępuje właściwie. Został właśnie powołany w skład Rady Ekspertów Naczelnej Izby Lekarskiej.

„Rada Ekspertów NIL to grono wybitnych specjalistów reprezentujących różne dziedziny medycyny i nie tylko, których zadaniem jest doradzanie, opiniowanie i proponowanie rozwiązań mających na celu podniesienie jakości opieki zdrowotnej w Polsce. To platforma dialogu i wymiany wiedzy, dzięki której możliwe jest propagowanie aktualnej wiedzy medycznej oraz opartych na niej innowacyjnych rozwiązań” – czytamy na stronie samorządu lekarskiego.

Dalej zaś wskazano, że zadaniem Filipiaka jest m.in. promocja wysokich standardów etycznych w zawodzie lekarza.

– Przecież to jakiś żart. Gorzki żart – mówi jeden z lekarzy. Zaznacza, że komentuje anonimowo, bo kodeks zawodowy zabrania krytykować kolegów po fachu.

– A pewnie byłoby tak, że profesor za promocję tytoniu dostał „awans” do rady ekspertów, a ja dostałbym naganę za głośne mówienie o tym – słyszymy.

Inna osoba uważa, że „ktoś w samorządzie postradał zmysły”. I wskazuje, że na pewno Filipiakowi nie zaszkodziły dobre relacje z małżeństwem Komorów.

Relacje z wpływowymi politykami

O Komorach – Klaudiuszu, wiceprezesie samorządu lekarskiego, i Agnieszce Gorgoń-Komor, senatorce – w Zero.pl pisaliśmy niedawno w kontekście działalności Dawida Kacprzyka, młodego lekarza milionera, który posiadł dar bilokacji.

Reklama
Reklama

Wskazaliśmy, że lekarskie małżeństwo załatwiło Dawidowi Kacprzykowi występ w mediach, współpracowało z nim przy publikacjach naukowych i organizacji konferencji oraz polecali go w samorządzie lekarskim. Małżeństwo Komorów pomagało też Kacprzykowi w leczeniu pacjentów.

Co do tego ostatniego – Klaudiusz Komor, gdy go o to zapytaliśmy, stwierdził, że to powinność każdego lekarza wynikająca z Kodeksu Etyki Lekarskiej.

Z kolei Agnieszka Gorgoń-Komor jest współautorką pracy naukowej, której innym współautorem jest Dawid Kacprzyk. Senator tłumaczy nam, że uczestniczyła w projekcie jako lekarka, a nie polityk.

Komorowie stwierdzili, że nie byli promotorami Dawida Kacprzyka; znali go tak, jak znają wiele innych osób.

Bez wątpienia Agnieszka Gorgoń-Komor zna też prof. Krzysztofa J. Filipiaka. Oboje wielokrotnie pozowali razem do zdjęć, po czym umieszczali je w mediach społecznościowych.

Krzysztof J. Filipiak i Agnieszka Gorgoń-Komor. (fot. Facebook.com/krzysztof.j.filipiak)

W 2023 r. Filipiak typował Agnieszkę Gorgoń-Komor na rolę ministra zdrowia. Określił ją jako „szczególnie bliską” jego sercu, bo specjalizującą się w kardiologii.

15 stycznia 2026 r. Filipiak uczestniczył w podsumowaniu roku edukacji zdrowotnej i profilaktyki w Senacie RP. Współorganizatorką wydarzenia była senator Gorgoń-Komor.

Reklama
Reklama

5 maja 2026 r. profesor pojechał do Brukseli na wystawę poświęconą leczeniu otyłości, której – jak wskazał Filipiak – inicjatorką była Agnieszka Gorgoń-Komor. Obecny na wydarzeniu był również Klaudiusz Komor.

Poproszony o komentarz Piotr Pisula, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej, odpowiedział nam, że profesor Filipiak jest kardiologiem i farmakologiem klinicznym cieszącym się ogólnopolskim uznaniem w środowisku medycznym. Jego wybór do rady ekspertów był dokonany przez wieloosobową komisję, która oceniła na to stanowisko wiele zgłoszonych kandydatur. W toku postępowania prof. Filipiak – jak zaznacza Pisula – był merytorycznie bezkonkurencyjny. 

– Kwestia kontrowersyjnych sytuacji z przeszłości na ten moment nie została rozstrzygnięta przez organy odpowiedzialności zawodowej na niekorzyść profesora, dlatego obowiązuje domniemanie niewinności – zaznacza rzecznik prasowy NIL.

Klaudiusz Komor i Agnieszka Gorgoń-Komor nie odpowiedzieli na nasze pytania.

Reklama
Reklama