Po powrocie Karola Nawrockiego z Węgier, prezydenta skrytykował Donald Tusk i Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji uznał, że wizyta była formą wsparcia węgierskiego premiera Viktora Orbana w trakcie kampanii wyborczej. Na te zarzuty w rozmowie z portalem Zero.pl opowiedział rzecznik prezydenta.

- Radosław Sikorski negatywnie ocenił prezydenta Karola Nawrockiego, który na początku tygodnia odwiedził Węgry.
- – Nie było żadnej protokolarnej czy politycznej potrzeby, żeby pielgrzymował do osoby niższej rangą, czyli do premiera Węgier – stwierdził minister spraw zagranicznych, komentując spotkanie Nawrockiego z Viktorem Orbanem.
- Rządzący szukają każdej okazji do tego, by swoje nieudolne działania przykryć atakami na prezydenta – mówi Rafał Leśkiewicz, rzecznik Karola Nawrockiego, w rozmowie z Zero.pl.
Radosław Sikorski skrytykował wyjazd prezydenta na Węgry tuż po tym, jak Orban wstrzymał dostawy gazu na Ukrainę. Blokada ma potrwać tak długo, aż przez rurociąg Przyjaźń, który przebiega m.in. przez przez Ukrainę, Słowację aż do Węgier, zostaną wznowione dostawy ropy naftowej. Szef polskiej dyplomacji wykorzystał tę sytuację do wyrażenia opinii na temat wyjazdu Nawrockiego do Budapesztu.
Sikorski o wyjeździe prezydenta: nie było potrzeby pielgrzymowania
Według Sikorskiego, ta podróż od początku była bardzo nietypowa. – Dla prezydenta RP równym partnerem jest drugi prezydent. Nie było żadnej protokolarnej czy politycznej potrzeby, żeby prezydent Nawrocki pielgrzymował do osoby niższej rangą, czyli do premiera Węgier. A systemy polityczne mamy bardzo podobne - i w Polsce, i na Węgrzech prezydenci nie są szefami rządów, więc dla premiera Orbana partnerem politycznym jest polski premier, a nie polski prezydent - podkreślił Sikorski.
Sikorski uważa, w wyjeździe chodziło o wsparcie Viktora Orbana przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Głosowanie odbędzie się 12 kwietnia. - Prezydent ingerujący w kampanię wyborczą to nie jest dobra praktyka. Nie wiemy, kto wygra, ale jeśli wygra na przykład opozycja na Węgrzech to pan prezydent będzie miał pod górkę z następnym rządem Węgier - dodał szef polskiej dyplomacji.
„Prezydent upomniał się o 2 miliardy blokowane przez Węgry”
W rozmowie z Zero.pl rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zdradził, że w trakcie rozmowy z Viktorem Orbanem, Karol Nawrocki upomniał się o należne Polsce dwa mld zł. Wypłatę tej sumy z europejskiej kasy blokuje rząd Węgier. Polsce należą się one za sprzęt wojskowy wysłany na Ukrainę w pierwszych miesiącach wojny. Tematów rozmów prezydenta z premierem Węgier było jednak więcej.
– Pan minister Radosław Sikorski nie jest mistrzem dyplomacji, za to jest mistrzem manipulacji. Bo oczywistym jest, że wizyta pana prezydenta Karola Nawrockiego w Budapeszcie była związana z obchodami Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, które przypadają 23 marca. Dotychczasowa praktyka była taka, że naprzemiennie spotykano się w jednym z miast polskich i węgierskich. Zmieniliśmy tę praktykę. W tym roku doszło do spotkania w Przemyślu i w Budapeszcie. Nie ma w tym nic wyjątkowego, że prezydent państwa członkowskiego Unii Europejskiej spotyka się z prezydentem i premierem innego państwa, członka Unii Europejskiej, członka NATO. Zarówno Polska, jak i Węgry stanowią wschodnią flankę NATO – przekonywał Rafał Leśkiewicz.
Rzecznik prezydenta dodał też, że Karol Nawrocki podczas spotkania w cztery oczy z Viktorem Orbanem zaproponował mu sposób na uniezależnienie się od rosyjskiego gazu. – Rozmawiano przede wszystkim o kwestii bardzo ważnej – w Strachocinie na Podkarpaciu oddano do użytku pod koniec sierpnia 2022 roku duży interkonektor gazowy, za pośrednictwem którego może być transferowany gaz z Polski na Węgry. Pan prezydent złożył propozycję premierowi Orbanowi, by Węgry uniezależniły się od rosyjskiego gazu i kupowały gaz, ściągając go za pośrednictwem interkonektora na Podkarpaciu – poinformował Leśkiewicz w rozmowie z Zero.pl.
Nawrocki i Orban przeciwko ETS-owi
Szef kancelarii prezydenta podkreślił też, że obóz prezydenta Nawrockiego i Viktora Orbana łączy podejście do gospodarki klimatycznej Unii Europejskiej, w tym sprzeciw wobec ETS-u. To europejski program handlu emisjami, którego koszty wpływają częściowo na wzrost cen energii.
– Z Węgrami łączą nas także interesy gospodarcze. Przypomnę, że wymiana handlowa pomiędzy naszymi krajami to kilkanaście miliardów euro rocznie. Mamy podobne stanowisko, jeśli chodzi o politykę klimatyczną Unii Europejskiej i chęć odejścia od ETS-u, a przede wszystkim zablokowanie wejścia w życie ETS-u 2, który jest szkodliwy dla polskich interesów i dla polskich obywateli – twierdził Leśkiewicz.
Rzecznik prezydenta odparł też zarzuty wobec Nawrockiego, dotyczące rzekomego zaangażowania w węgierską kampanię wyborczą. – Przypomnę, że dwa miesiące temu w proces wyborczy na Węgrzech zaangażował się bardzo aktywnie premier Donald Tusk. Otwarcie, publicznie udzielił poparcia panu Péterowi Magyarowi, liderowi opozycyjnej partii TISZA, która konkuruje w wyborach parlamentarnych z Fideszem Viktora Orbana. To premier Donald Tusk wyraźnie mówił, że wspiera Tiszę. Zatem nie pan prezydent, a pan premier angażuje się w kampanię wyborczą – stwierdził Leśkiewicz.
