Reklama
Reklama
Reklama

Śledztwo ws. byłego prezesa Centrum Łukasiewicz. Jest decyzja prokuratury

Sieć Badawcza Łukasiewicz – Warszawski Instytut Technologiczny.
Sieć Badawcza Łukasiewicz – Warszawski Instytut Technologiczny. (fot. Anton Kustsinski / Shutterstock)

Warszawska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie domniemanej niegospodarności w Centrum Łukasiewicz. Sprawa, którą jesienią 2024 r. zainicjowało nowe kierownictwo instytutu, dotyczyła rzekomych nadużyć finansowych przy kontraktach dyrektorskich. Śledczy uznali jednak, że działania byłego prezesa nie nosiły znamion czynu zabronionego.

  • Prokuratura Okręgowa w Warszawie uznała, że wysokie odprawy i aneksowane umowy dla dyrektorów nie zagrażały płynności finansowej instytutów.
  • Według śledczych były prezes działał w dobrej wierze, chcąc zatrzymać specjalistów w kraju i zabezpieczyć ich przed arbitralnymi zwolnieniami.
  • Zawiadomienie w tej sprawie złożył w październiku 2024 r. obecny szef instytucji.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Prokuratura Okręgowa w Warszawie w wydanym w piątek komunikacie poinformowała o umorzeniu śledztwa dotyczącego byłego prezesa Centrum Łukasiewicz. Decyzja podjęta została 29 maja 2026 r.

Jak przekazano w komunikacie rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotra Skiby, śledztwo dotyczyło nieprawidłowości przy zawieraniu pięciu umów oraz 30 aneksów do umów o zarządzanie instytutami Sieci Badawczej Łukasiewicz. Do dokumentów wprowadzono zapisy przewidujące nieuzasadnione i zbyt wysokie korzyści finansowe dla osób kierujących instytutami.

Reklama
Reklama

Centrum Łukasiewicz – umorzenie śledztwa

Zawiadomienie w tej sprawie złożył w październiku 2024 r. obecny prezes Centrum Łukasiewicz.

Śledczy uznali, że czyny nie zawierały znamion czynu zabronionego. W ich ocenie były prezes centrum „dochował wysokiej staranności, aby warunki te (zatrudnienia dyrektorów instytutów i ich zastępców – red.) nie zagrażały płynności finansowej poszczególnych instytutów”.

Działał on w najlepszej wierze, aby warunki te jak najpełniej zabezpieczały i interesy Sieci, i kierownictwa poszczególnych instytutów. Zamiarem ówczesnego Prezesa nie było zapewnienie dyrektorom instytutów i ich zastępcom szybkiego wzbogacenia się, a zagwarantowanie stałości i długoterminowości zatrudnienia doświadczonej kadry zarządczej, a także zabezpieczenie przed arbitralnymi zwolnieniami z przyczyn pozamerytorycznych” – napisano w opublikowanym w piątek komunikacie.

Sieć Łukasiewicz: Czyny nie zawierały znamion czynu zabronionego

Śledczy nie dopatrzyli się w działaniach byłego prezesa niegospodarności. W ocenie prokuratora były kierujący Centrum Łukasiewicz „zasadnie dążył on do wypracowania dużej konkurencyjności Sieci na rynku i do zapobieżenia wypływu wysokiej klasy specjalistów poza tę instytucję”.

Reklama
Reklama

Sytuacja w Sieci Badawczej Łukasiewicz była przedmiotem szeregu publikacji portalu Zero.pl. Pisaliśmy o tym, jak centrum staje się łupem politycznym, jak partyjni działacze zajmują stanowiska w miejsce wyrzucanych ekspertów, jak przed opinią publiczną ukrywane są dochody, jak polscy naukowcy opuszczają kraj i szukają szczęścia za granicą.

Teksty o Sieci Łukasiewicz znajdziesz na poniższej liście:

Reklama
Reklama