Pozostajemy w ścisłym kontakcie z polskimi władzami ws. naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej – przekazał w czwartek rzecznik Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE) Martin L. O'Donnell. Doszło także do rozmowy szefa polskiego Sztabu Generalnego gen. Wiesława Kukuły z gen. Alexusem Grynkewichem, naczelnym Dowódcą Sojuszniczych Sił w Europie.

- W czwartek nad ranem w miejscowości Tarnawa-Kolonia spadł rosyjski pocisk.
- Do zdarzenia doszło podczas zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę.
- Incydent skomentował rzecznik Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE) Martin L. O'Donnell.
– Pozostajemy w ścisłym kontakcie z polskimi władzami ws. naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej – powiedział w czwartek O'Donnell.
Rzecznik dodał, że w odpowiedzi na naruszenie przez rosyjskie siły polskiej przestrzeni powietrznej, NATO i Polska uruchomiły swoje systemy obrony powietrznej i lądowej.
– Po wtargnięciu do polskiej przestrzeni powietrznej rosyjskiego pocisku nieustalonego dotąd typu, który następnie spadł na terytorium Polski, NATO i Polska uruchomiły środki obrony powietrznej i naziemnej. Pocisk był jednym z wielu użytych przez Rosję podczas nocnego zmasowanego ataku na Ukrainę oświadczył – O'Donnell.
„Nie ma powodu sądzić, że celem była Polska”. Tusk pojechał na miejsce upadku rakiety
– W odpowiedzi poderwano dwa myśliwce NATO – polskie F-16 – a także samolot tankowania powietrznego Airbus A330 należący do wielonarodowej jednostki NATO Multinational Multi-Role Tanker Transport Unit (MMU), polski samolot wczesnego ostrzegania Saab 340 AEW oraz polski śmigłowiec Mi-24 – oświadczył O'Donnell.
Rzecznik dodał, że NATO pozostaje w ścisłym kontakcie z polskimi władzami, a naczelny dowódca sił sojuszniczych NATO w Europie (SACEUR), generał Alexus G. Grynkewich, rozmawiał dzisiaj rano z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, generałem Wiesławem Kukułą.
Nowe informacje o rosyjskiej rakiecie. „Materiał wybuchowy w znacznej ilości”
Rzecznik zapewnił, że wydarzenie jest nadal przedmiotem dochodzenia ze strony NATO. Dodał też, że siły sojusznicze NATO w Europie zapewniły, że nadal będą podejmować wszelkie niezbędne środki w celu obrony terytorium NATO.
Rakieta w Lubelskiem. Co się stało?
Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) w nocy ze środy na czwartek, w związku z atakiem Rosji na Ukrainę, w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16 ale obiekt zniknął z radarów. Miejsce jego upadku zlokalizowano koło miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
Tak wygląda miejsce, gdzie spadł niezidentyfikowany obiekt. Zobacz zdjęcia
Lubelska policja poinformowała w serwisie X, że otrzymała zgłoszenie o potężnym huku, który słychać było w powiecie biłgorajskim między miejscowościami Tarnawa Kolonia a Biskupice. „Po godz. 5.00 policjanci pomiędzy m. Tarnawa Kolonia a m. Tokary na polu w odległości około 2 km od zabudowań ujawnili lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu” - podała policja.