Węgierską sceną polityczną wstrząsnął skandal, który politycy tamtejszej opozycji porównują do afery Watergate. Agenci służb specjalnych próbowali bowiem zinfiltrować główne polityczne zagrożenie Viktora Orbana czyli partię TISZA. Jarosław Kaczyński w Sejmie został zapytany o te doniesienia.

- Portal śledczy Direkt36 ustalił, że węgierski agent służb specjalnych próbował zwerbować dwóch informatyków z opozycyjnej partii TISZA.
- W ten sposób chciał uzyskać dostęp do danych polityków z Tiszy. Gdy to się nie udało, informatycy zostali oskarżeni o pedofilię.
- – Afera przypomina najmroczniejsze dni komunizmu i jest jeszcze poważniejsza niż Watergate, która doprowadziła do upadku prezydenta USA Richarda Nixona – uważa Peter Magyar, lider węgierskiej opozycji.
Jak podał portal Direkt36, partię TISZA infiltrował agent o pseudonimie „Henry”. W 2025 roku próbował zwerbować dwóch informatyków pracujących dla tego ugrupowania. Miał ich nakłaniać do przekazania na ręce służb danych polityków węgierskiej opozycji. Operacja się nie powiodła.
Jednak służby działały dalej – po zakończeniu akcji "Henry'ego", Narodowe Biuro Śledcze otrzymało anonimowe zgłoszenie o tym, że informatycy z TISZA mają filmować sceny wykorzystania seksualnego dzieci. Policja przeszukała ich domy, ale nie znalazła żadnego potwierdzenia informacji z donosu.
Media, które informowały o aferze podały też, że policja nie wszczęła dochodzenia ws. tożsamości agenta „Henry’ego”. Podały też, że w listopadzie dane osobowe zwolenników TISZA wyciekły do internetu z aplikacji mobilnej partii, a przyczyna tej awarii nie została wyjaśniona. Direkt36 poinformował, że „Henry” w rozmowach z jednym z informatyków opisywał siebie jako pracownika dużej, wszystkowidzącej organizacji, której dowództwo „postrzega partię TISZA jako znacznie większe zagrożenie niż dotychczas”.
Jarosław Kaczyński: pani strona nie powinna zabierać głosu
O komentarz w tej sprawie reporterka TVN24 poprosiła w Sejmie Jarosława Kaczyńskiego. – Jeżeli chodzi o interwencję w sprawy wyborcze, to naprawdę ta strona, którą pani reprezentuje, nie powinna zabierać głosu, bo rozmiar interwencji w polskie sprawy z zewnątrz w 2023 roku był po prostu gigantyczny i w ogóle podważał znaczenie tych wyborów – powiedział Jarosław Kaczyński, odnosząc się do ostatnich wyborów parlamentarnych w Polsce i dodał: – Normalną politykę próbujecie przedstawić jako jakieś nadużycie, bo nie macie innych argumentów – dodał do dziennikarki TVN24 i na tym zakończył nie odnosząc się konkretnie do sytuacji na Węgrzech.
Wybory na Węgrzech. W sondażach przeważa opozycja
Węgierska opozycja twierdzi, że niedawny skandal z udziałem służb jest poważniejszy niż afera Watergate, która doprowadziła do upadku prezydenta USA Richarda Nixona.
– Węgierskie służby wywiadowcze na polecenie Viktora Orbana i jego najbliższego otoczenia działały przeciwko partii TISZA, która przygotowuje się do zmiany rządu. Sprawa „Orbangate” przypomina najmroczniejsze dni komunizmu – mówił o aferze Peter Magyar, lider węgierskiej opozycji.
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Według niezależnych od władzy sondaży, partia Orbana ma obecnie niższe notowania niż TISZA.
