– To jest absurd – ocenia dr Witold Repetowicz, komentując doniesienia o możliwym szybkim zakończeniu wojny z Iranem. Choć administracja Trumpa mówi o perspektywie kilku tygodni, ekspert ostrzega, że konflikt może potrwać lata i grozi rozlaniem się na cały Bliski Wschód. Jednocześnie ocenia, że szybkie zakończenie wojny na Ukrainie to równie iluzoryczna wizja.

- Dr Witold Repetowicz ostrzega, że perspektywa szybkiego zakończenia wojny z Iranem przedstawiana przez administrację Donalda Trumpa jest iluzoryczna, a konflikt może trwać miesiące lub lata, grożąc eskalacją na cały Bliski Wschód.
- Podobnie, wizja szybkiego zakończenia wojny na Ukrainie jest w jego ocenie nierealna, a sytuacja w jednym regionie może bezpośrednio wpłynąć na rozwój konfliktu w drugim.
- Repetowicz podkreśla, że dalsze działania militarne, zarówno w Iranie, jak i w Europie Wschodniej, niosą ryzyko poważnych konsekwencji geopolitycznych i globalnej destabilizacji.
Koniec wojny z Iranem za kilka tygodni?
Według ustaleń amerykańskiego dziennika „Wall Street Journal” prezydent USA Donald Trump w rozmowach z doradcami wyraził przekonanie, że wojna z Iranem – rozpoczęta 28 lutego wspólnymi atakami USA i Izraela – wchodzi w końcową fazę. Amerykański przywódca miał wskazać horyzont czasowy od czterech do sześciu tygodni jako możliwy termin zakończenia działań.
Z nieoficjalnych informacji wynika również, że administracja USA planuje w połowie maja szczyt z udziałem chińskiego przywódcy Xi Jinpinga, zakładając, że konflikt do tego czasu zostanie wygaszony.
Napięcie na granicy. Kolejna noc zmienia sytuację na Bliskim Wschodzie
Równolegle Waszyngton utrzymuje presję militarną na Teheran, nie wykluczając przy tym innych scenariuszy zakończenia wojny. W tle rośnie znaczenie stanowiska państw Zatoki Perskiej, które coraz wyraźniej przedstawiają swoje oczekiwania wobec przyszłego ładu bezpieczeństwa w regionie.
Przełom w wojnie na Ukrainie?
Na możliwe szybkie zakończenie konfliktu wskazują także wypowiedzi z otoczenia Donalda Trumpa. Pastor Mark Burns, jeden z jego duchowych doradców ocenił, że prezydent USA jest bliski doprowadzenia do porozumienia z Iranem.
Jednocześnie odniósł się do sytuacji w Europie Wschodniej, sugerując, że w niedalekiej przyszłości może dojść również do przełomu w wojnie między Rosją a Ukrainą.
Rosyjska ropa powyżej 100 dolarów. Geopolityka napędza ceny i dochody Kremla
Scenariusz zakładający szybkie zakończenie wojen w Iranie i na Ukrainie ocenił w rozmowie z portalem Zero.pl dr Witold Rrepetowicz z Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie. Ekspert komentuje, że takie opinie są huraoptymistyczne i oparte na wątłych podstawach, jeżeli chodzi o rzeczywistość.
– Oczywiście, jeżeli chodzi o wojnę z Iranem, to teoretycznie jest możliwość, że zostanie ona zakończona, ale ta możliwość jest wątła – mówi Repetowicz. W jego przekonaniu na pewno nie można się spodziewać tego, że w ciągu kilku tygodni dojdzie do jakiegoś przełomu polegającego na pokonaniu Iranu, czy zmuszeniu do poddania.
Ekspert: Wojna z Iranem może trwać latami
– To jest absurd. Natomiast są dwie drogi. Albo wycofanie się jednostronne Stanów Zjednoczonych z tej konfrontacji, albo eskalacja, która oznacza, że nie będzie żadnej kilkutygodniowej wojny, tylko będzie ona trwała wiele miesięcy, o ile nie lat – przewiduje nasz rozmówca.
Witold Repetowicz zwraca uwagę, że jeżeli dojdzie do próby zajęcia terytorium irańskiego, to uruchomi się efekt domina, który bardzo prawdopodobnie rozleje się na cały Bliski Wschód, na Irak, na państwa arabskie „i to również w wymiarze lądowym”.
– Zajęcie wyspy Chark lub jakiejkolwiek innej wyspy, to nie będzie koniec, tylko to będzie początek eskalacji. Jeżeli ktoś liczy, że jakikolwiek kolejny ruch amerykański, inny niż wycofanie się z wojny, doprowadzi do końca tej wojny, to się grubo myli – komentuje ekspert.
Trump poparł Orbana. „Prawdziwy przyjaciel, wojownik, zwycięzca”
Odnosząc się do wojny na Ukrainie Witold Repetowicz podkreśla, że głosy wskazujące na szybkie zakończenie wojny z Rosją to totalne iluzje. – Jeżeli dojdzie do eskalacji na Bliskim Wschodzie, to dojdzie również do eskalacji w Ukrainie – wskazuje.
Jego zdaniem można się spodziewać, że Rosja będzie maksymalnie starała się wykorzystać tą sytuację, że wojna, eskalacja na Bliskim Wschodzie, bardzo źle wpłynie na spójność NATO i na relacje transatlantyckie. To – zdaniem naszego rozmówcy – będzie wykorzystywane nie tylko przez Rosję, ale i przez Chiny.
Rosja i Chiny wykorzystają sytuację?
– Stany Zjednoczone pod obecną administracją będą próbować namówić Rosję, będą starały się przeciągnąć Rosję na swoją stronę. To będzie oczywiście bardzo głupim ruchem, natomiast już widać, że są pewne ruchy tej administracji. Rosja korzysta na podwyżce cen ropy, dostała zwolnienie z sankcji itd. Także tutaj należy raczej przygotować się na eskalację – przewiduje.
Dodaje, że jeżeli eskalacja będzie na Bliskim Wschodzie, to trzeba się również przygotować na eskalację na Ukrainie. I należy zrobić to już teraz.
– Natomiast jeżeli dojdzie do deeskalacji na Bliskim Wschodzie, to propagandowo zostanie to wykorzystane jako wielki triumf Iranu i klęska Stanów Zjednoczonych. Również nie widzę tutaj powodu, żeby to mogło skłonić Rosję do jakichkolwiek ustępstw na Ukrainie – dodaje ekspert.
Zwraca przy tym uwagę, że Rosja nie chce po prostu zająć Donbasu i Krymu, tylko chce odbudować swoje imperium. – To są jakieś iluzje. Myślenie, że ta wojna się skończy i wszyscy będziemy żyć w pokoju, to są jakieś optymistyczne iluzje – podkreśla.
Witold Repetowicz wyraża jednak nadzieję, że „to szaleństwo się skończy”, bo – jak mówi – decyzje podejmowane przez głównych aktorów konfliktu są irracjonalne.
Szpiedzy Putina na tropie dostawców dronów. Aresztowania w Niemczech i Hiszpanii
Chiny zaatakują Tajwan?
– Iran jest w tej chwili zachłyśnięty swoimi sukcesami, to znaczy brakiem sukcesów Stanów Zjednoczonych, tym, że wpędził Stany Zjednoczone w sytuację problematyczną. Natomiast Iran, jeżeli dojdzie do inwazji lądowej, też nie będzie wygranym – mówi.
– Wszystkie strony powinny działać bardziej racjonalnie, tylko problem polega na tym, że nic nie wskazuje na to, żeby chciały działać racjonalnie – mówi. Zaznacza, że jeżeli dojdzie do eskalacji i do amerykańskiej inwazji na Iran, to „cały Bliski Wschód wówczas stanie w płomieniach”.
Jednocześnie wskazuje, że wtedy mogą wykorzystać to Chiny, atakując Tajwan. – Bo Stany Zjednoczone nie będą mogły interweniować na Dalekim Wschodzie, jeżeli zaczną inwazję na Iran, ponieważ będą musiały rzucić wszystkie swoje środki na tym kierunku – podsumowuje Repetowicz.
